niedziela, 5 grudnia 2010

zimowe zupy

O przepis na zupę holenderską poprosił mąż, po przeczytaniu o niej w książce jakiejś. Jedyny przepis, jaki znalazłam, to przepis na zupę z Groningen. Obie zupy banalnie proste, a sycące na długo. Podawałam je ze świeżym pieczywem, znikały momentalnie z talerzy :))

Zupa z Groningen ( holenderska )

1 l bulionu
50g masła
60 g mąki pszennej
150 ml śmietanki 30%
mały por- biała część
kilka plasterków boczku
2 łyżeczki gruboziarnistej musztardy

Z masła i mąki robimy zasmażkę, rozcieńczamy ją bulionem. Po zagotowaniu dodać śmietankę i musztardę. Osobno podsmażyć boczek z porem, przełożyć do zupy. Zajadać :))



Kremowa zupa z pieczarek i fasoli

puszka białej fasoli
kawałek masła
1 posiekana cebula
1 ząbek czosnku
200g pieczarek pokrojonych w plasterki
600 ml wywaru warzywnego lub drobiowego
300 ml mleka
sól i pieprz

Roztopić masło w rondlu, dorzucić cebulę i czosnek, podsmażyć. Dorzucić pieczarki a po kilku minutach fasolę. Wlać wywar, doprowadzić do wrzenia. Gotować na małym ogniu 20 min, potem dodać mleko, doprawić sola i pieprzem. Całość zmiksować. Wylać na talerze, przybrać smażonymi pieczarkami, fasolą i natką.




środa, 13 października 2010

....


Bardzo wzruszający post pojawił się na blogu Asi Green Canoe... jak wiele kobiet utraciło swoje dziecko, dowiedziałam się leząc na sali tzw. septyka w szpitalu. Lezałam tam dwa razy, raz po utracie pierwszej ciązy... cala w bólu słuchałam prze ktg bicia serduszek, które robiono innym dziewczynom i myślałam: dlaczego ja tego nie moge słuchać? dlaczego ja lezę w tym miejscu, gdzie inne cieszą się zdrowiem swoich przyszłych maluszków? dlaczego nikt nie przyszedł i nie wytłumaczyl, co się ze mną stało? okropne to były dni i te następujące po nich....
Teraz mamy naszą mała pociechę, która zajmuje większośc moich myśli. Ale gdzieś tam tli się jeszcze wspomnienie tego, że Aniołek już by miał półtora roku...
wazny ten dzień jest ... i smutny zarazem. Dziękuję za tego posta Asiu :)

niedziela, 10 października 2010

sobotni spacer

Sobotnie przedpołudnie musiałam spędzić na dyżurze w pracy, za to popołdunie spędziliśmy na kilkugodzinnym spacerze z córką :)) wyszliśmy z domu, kiedy słonko jeszcze wysoko na niebie świeciło, wracaliśmy- kiedy zaczynało już zachodzić.









Po przyjściu do domu czekał na nas obiad, na który przepis wzięłam stąd. Danie przepyszne, godne polecenia oraz zaprezentowania wśród znajomych :) Ponieważ zdjęcie robione przy sztucznym świetle, nie odzwierciedla dokładnie kolorów. Zapraszam jednak do Kuchni Agaty, aby zobaczyć jakie to danie jest smakowite.

Jako deser została zaserwowana Sypana szarlotka z niezawodnej strony Moich wypieków. Szybkie, proste i bardzo smaczne ciasto :)



Sobota była więc pełna wrażeń ;)) zobaczymy, co przyniesie ze sobą dzisiejszy dzień.

wtorek, 5 października 2010

poweekendowo

Weekend upłynął nam na spacerach z córka oraz na zajadaniu się nowościami kulinarnymi.
Całe szczęście, że w naszym mieście są takie miejsca, gdzie można uciec przed gwarem i hałasem zgiełku ulicznego. Mamy i jezioro, i parki ze stawami, i wiele skwerków :)
Na jeziorze akurat odbywały się zawody kajakarskie, atmosfera sportowego dopingu, słońce, wszystko to dawało wrażenie trwających wakacji....


na obiad została zaserwowana dwukolorowa zupa z papryki

składniki:

2 papryki czerwone

2 papryki żółte

2 cebule

1 mała marchewka

3 pomidory, sparzone i obrane ze skórki

2 ząbki czosnku

6 szklanek bulionu

4 łyzki ryzu ugotowanego

śmietana

W dwóch garnkach rozgrzewamy olej, podsmażamy na nim cebulę i czosnek. Do jednego wrzucamy papryke czerwoną pokrojoną w paski oraz pomidory. W drugim paprykę zółtą i marchewkę, zalewamy bulionem i gotujemy ok. 30 min. Po tym czasie do obu dodajemy po 2 łyzki ryzu i miksujemy. Delikatnie wlewamy na talerz równocześnie obie zupy pilnując, żeby się nie wymieszały. Dajemy maza ze śmietany :))

Porcja wyszła spora, na 4 osoby dość głodne. U nas- na 2 + spory zapas w zamrażalce.


Jako tzw. drugie danie podana została tarta z cukinią i oscypkiem, inspirowana przepisem z październikowej Kuchni. Tam został wykorzystany kabaczek, u mnie cukinia.

składniki:

gotowe ciasto francuskie

100g oscypka

3 małe cukinie

czosnek

śmietana

sól, pieprz, tymianek

formę na tartę wykładamy ciastem francuskim. Oscypka trzemy na tarce, połowę mieszamy ze smietaną-> tą masę wykładamy na ciasto. na to układamy pokrojoną w taklarki cukinię. Podlewamy delikatnie oliwą, sypiemy tymianek. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180st.C na 15 min. Po tym czasie posypujemy wierzch resztą tartego oscypka i pieczemy jeszcze 10min. Pyszna, szczególnie dla wielbicieli oscypka :)))


czwartek, 23 września 2010

jesień

Końcówka lata i początek jesieni zastały mnie już w pracy na prawie pełnym etacie. Jednoczesne zarobkowanie, wychowywanie półrocznego brzdąca i prowadzenie domu pochłania tak wiele czasu, że nie zostaje go za dużo na ulubione zajęcia. Jednak nie mogło zabraknąć spaceru w promieniach wrześniowego słońca .......



czy zakupu ślicznego wrzosu.


czy też upieczenia babeczek wg przepisu niezawodnej Edysi , szczególnie że jest to połączenie czekolady i mięty :))) uwielbiam miętę w każdej postaci i w każdym wydaniu, na słodko i wytrawnie, jako dodatek do zupy, herbatę, nadzienie kurczaka etc. Muffinki te zachwuciły wszystkich. Dziękuję edysiu :)))

a tak zachodzi słońce we wrześniu....

sobota, 28 sierpnia 2010

po włosku



Przez większy czas wakacyjnego czytania delektowałam się książkami Ferenca Mate o urokliwej Toskanii. Uwielbiałam czytać jego opisy podróży po toskańskich wzgórzach najpierw w poszukiwaniu domu, potem winnicy. Czułam na języku smak opisywanych potraw, na twarzy promienie słońca, popołudnia mijały leniwie, przechodziły w wieczory, czasami przy lampce czerwonego toskańskiego wina.
Od dawna z mężem lubimy włoską kuchnię. Takie jest i to prezentowane danie- Kurczak w sosie pomidorowym z kaparami
składniki:
2 filety z kurczaka
cebula
2-3 ząbki czosnku
1 kg świeżych pomidorów
4 łyżki kaparów
bazylia, sól, pieprz
1/2 szklanki białego wina
oliwa z oliwek

kurczaka doprawiamy solą i pieprzem, obsmażamy na złoto na oliwie, wyjmujemy. Na tłuszczu podsmażamy cebulę i czosnek, dodajemy pomidory i wino, dusimy ok. 10 min, aż sos się nieco zredukuje. Doprawiamy świeżą bazylią, wsypujemy kapary, wkładamy obsmażonego kurczaka i dusimy jeszcze ok. 8min. Zajadamy :)
Ja podałam kurczaka z ryżem z masłem bazyliowym. Pysznie było.

przepis pochodzi z magazynu Kuchnia.

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

co roku o tej porze....



... pojawiają się w domu bukiety różnych kwiatów :))) to mąż dba, abym nie zapomniała, że obchodzę urodziny. Te wczorajsze były wyjątkowe, bo od dziś zaliczam się do grona trzydziestolatek :)))



oprócz kwiatów na stole miejsce znalazły muffiny: cytrynowe z makiem ( przepis STĄD ) oraz śliwkowo-czekoladowe :)) pochłonięte baaardzo szybko :)))



piątek, 13 sierpnia 2010

łatwa przekąska



Na ostatniej rodzinnej imprezie podałam nową przekąskę, która przypadła wszystkim do gustu i wpisała się w moje stałe menu :))

Są to faszerowane muszle
potrzebujemy:
ok. 20 dużych muszli makaronowych
2 puszki tuńczyka
kilka łyżek kaparów i oliwek
20g tartego żóltego sera
kilka suszonych pomidorów
sól, pieprz, bazylia

Makaron gotujemy al dente, pozostałe składniki mieszamy. Nadziewamy muszelki- serwujemy :))
Proste, a efektowne :)


sobota, 31 lipca 2010

farfale, farfale, farfale....czyli makaron na szybko

Farfale z boczkiem i groszkiem w sosie z sera pleśniowego

składniki na 2 osoby

250g makaronu farfale
300g zielonego mrożonego groszku
200g boczku wędzonego
biała część pora
łyżka śmietany 18%
100g sera pleśniowego

Makaron gotujemy al dente; w tym czasie podsmażamy boczek z porem, dodajemy ugotowany groszek, mieszamy. Ugotowany makaron dodajemy do boczku, mieszamy.
Sos: w śmietanie rozpuszczamy ser pleśniowy, polewamy makaron.
Zajadamy ze smakiem :)))

wtorek, 20 lipca 2010

szybki makaron

Dania makaronowe mają tą zaletę, że są niesamowicie szybkie w przygotowaniu i zawsze bardzo smaczne.
Tym razem jedliśmy makaron papardelle z suszonymi pomidorami, cukinią smażoną z czosnkiem, wszystko wymieszane z łyżką sera mascarpone. Ot, i cały przepis :)))

sobota, 19 czerwca 2010

Lekka kuchnia

Przyszła pora na wykorzystanie kolejnego przepisu z książeczki GW-Kuchnia na majówkę. Tym razem filety kurczaka marynowałam w oleju, soku z cytryny, czosnku i ziołach. Po 30 min zawinęłam w paski boczki i upiekłam na patelni grilowej. Kurczaka podałam na sałatce "prawie greckiej", z dodatkiem rzodkiewki i oscypkiem zamiast fety. Znowu było pysznie :-)

poniedziałek, 14 czerwca 2010

wiosenny obiad


Ponieważ upał za oknem nie sprzyja zbytnio długiemu przesiadywaniu w kuchni, na naszym stole znalazły się ostatnio dania, których przygotowanie trwa chwilę ;-)
Tu na obiad zajadaliśmy kotlety mielone z grila z sałatką ziemniaczaną, której przepis można znaleźć w czerwcowym numerze Kuchni.
Podaję dla zainteresowanych:

6-8 młodych ziemniaków ugotowanych w mundurkach
kilka rzodkiewek
pół głowki sałaty
oregano
jogurt
sok z cytryny, czosnek, sól, pieprz

składniki wystarczy wymieszać :))

wtorek, 8 czerwca 2010

romantycznie

Długi weekend czerwcowy tradycyjnie spędziliśmy na wsi :) ponieważ karmienie córki wypada akurat w okolicach 20, tym razem mąż został oddelegowany do zrobienia zdjęć nieba podczas zachodu słońca. Uważam, że spisał się na medal ;-)




poniedziałek, 10 maja 2010

Się działo... kulinarnie :-)


W weekend postanowiłam zaszaleć w kuchni i wykorzystać nowe przepisy, które kusiły po obejrzeniu zdjęć.

Najpierw zupa krem z groszku i zielonej sałaty

składniki:
400g mrożonego groszku
łyżka masła
główka sałaty
4 szklanki bulionu warzywnego
duży serek topiony śmietamkowy
2/3 szklanki śmietany kremówki
gałka muszkatołowa
sok z cytryny
sól, pieprz

Groszek opłukać i podsmażyć kilka minut na maśle, dodać opłukanąi drobno poszatkowaną sałatę. Wlać bulion. Dusić ok. 20min. Potem dodać śmietanę i serek, zupę zmiksować. Doprawić przyprawami. Gotowe :)
przepis pochodzi z majowej Claudii

Na drugie danie zostały podane białe szparagi, pieczone młode ziemniaczki i pierś z kurczaka nadziewana fetą i suszonymi pomidorami:

składniki:
filety z kurczaka
kilka plasterków sera feta
6 suszonych pomidorów
świeża bazylia
sól, pieprz, oliwa z oliwek

W każdym kawałku fileta naciąć głeboką kieszeń; nadziać suszonymi pomidorami, fetą i bazylią. Kieszeń zamknąć wykałaczką. Piersi ułożyć w szklanym naczyniu, doprawić solą, pieprzem, polać oliwą. Marynować obracając kilka razy, przez jakieś 30min. Piec ok. 15 min na mocno rozgrzanym ruszcie.
przepis pochodzi z dodatku do GW- Kuchnia na majówkę




Pyszny wiosenny obiad :)

wtorek, 4 maja 2010

Pierwsza majówka


W tym roku pogoda w długi weekend majowy nie rozpieszczała nas. Długo zwlekaliśmy z decyzją wyjazdu na wieś, bo pogoda była baaardzo niepewna. Ostatecznie pojechaliśmy, pogoda się poprawiła w godzinach popołudniowych, tak że nawet pierwsze kiełbaski z grila można było zjeść :)) Córka zniosła podróż bardzo dobrze, więc można spodziewać się częstszych wyjazdów.





środa, 28 kwietnia 2010

Zielona zupa z mięsnymi pulpecikami


Zupę tą przyrządzam zawsze, kiedy mąż ma ochotę na kotlety mielone na obiad. Odkładam trochę mięsa specjalnie do zrobienia tej zupy. A kotlety będa dzisiaj: z dodatkiem pora i musztardy, grilowane na patelni :))


składniki:

1 l wywaru z jarzyn
zielona fasolka szparagowa- z puszki lub mrożona, ilość wedle uznania
groszek zielony- j.w.
por- ja daję trochę białej i zielonej części

na pulpety:
30dag mięsa mielonego mieszanego
białko
łyżka tartej bułki
sól, pieprz, zielona pietruszka

Na gorący wywar wrzucamy fasolkę, groszek i pora, zagotowujemy. Wrzucamy uformowane pulpeciki i gotujemy ok. 7 min, aż wszystkie wypłyną na powierzchnię. Zupę podajemy z ziemniakami puree lub z wody polanymi zrumienionym masłem.


poniedziałek, 5 kwietnia 2010

Wielkanocnie


Lany poniedziałek przywitał nas deszczem... ochoty na polewanie się zimną wodą tym bardziej brak ;-) Jedynie symbolicznie kilka kropelek każda z nas dostała od męża :-)
Tegoroczne święta wielkanocne spędzamy poza domem, więc mieszkanko przyozdobiło się jedynie w żółte tulipany, które wniosły powiew wiosny, świeżości i optymizmu.

Jako obiad dla karmiącej matki został podany przez szwagra kurczak w estragonie, z ziemniaczkami po włosku i zielonymi ziemniakami i marchewką. Proste, a jakie smaczne i wykwintne :-)))


wtorek, 30 marca 2010

Już we troje :)

Od 12 marca jesteśmy już we troje, z naszą małą córeczką :-)
Chwilowo każdego dnia odkrywam uroki macierzyństwa, każdego dnia jestem zaskakiwana przez małą czymś nowym. :-)