Posty

Wyświetlam posty z etykietą szwajcaria

Zima 2016

Obraz
Dzisiaj zaczęła się astronomiczna wiosna. Dopóki więc jeszcze aura nie nadąża za kalendarzem , kilka ujęć tegorocznego wyjazdu na ferie. Odwiedziliśmy rodzinę i w jeden z dni postanowiła zawitać zima. Wykorzystaliśmy ją w pełni. A raczej Julka wykorzystała :) zabawom na śniegu nie było końca. Wszystko to w pięknych okolicach Zurychu.

#1 weekend

Obraz
Czy noworoczny wyjazdowy weekend oznacza, że rok 2016 upłynie nam w trasie? gdzieś w podróży między jednym punktem a drugim? Byłoby miło :) a ten jaki był? A taki: Najpierw prawie 1300km samochodem, za Opolem złapała nas śnieżna zadymka, za Dreznem mgły, a od Stuttgartu ulewy. Było ciężko... Po przyjeździe do domu obowiążkowa kawa w uroczym kubku: Wieczór to już dużo zabawy przy planszówce- Pociągi USA: Grzanie się z herbatką przy kominku: Na kolację szwagier zafundował nam hamburgery. Syte. Bardzo. A jakie pyszne!!! Powrót do domu...  Tatry widziane znad chmur: Tuż przed Krakowem: Wyjazd miał bardziej charakter pomocy- byłam drugim kierowcą ;) ale i rodzinny jak widać. Mam nadzieję, że właśnie w takie wydarzenia będzie obfitował obecny rok. 

Spacerkiem po Bazylei

Obraz
Na zwiedzanie Bazylei mieliśmy jakieś 2,5 godziny. Niewiele, można było przecież wsiąść do wcześniejszego pociągu albo po prostu posiedzieć na dworcu. Ale po co? można wykorzystać każdą minutę maksymalnie jak się da i po prostu iść przed siebie. Bez planu, bez przygotowania, prawie bez mapy. Iść tam, gdzie instynkt podpowie. Uwielbiam takie poznawanie nowych miejsc. To nic, że potem się okazało, że tu nas nie było,a tam nie zajrzeliśmy. Tym razem plan był jeden: BRAK PLANU :) Zaczęliśmy od wizyty w kościele św. Elżbiety, w którym zachwyciłam się witrażami: Potem skręciliśmy w jedną z uroczo wyglądających wąskich uliczek. Okazało się, że prowadzi ona do katedry bazylejskiej, w której znajduje się grób Erazma z Rotterdamu. Katedra położona jest na skarpie nad Renem. Okazało się, że przeprawa małą łódką na drugą stronę rzeki to tylko 1.6 CHF, więc nie wahaliśmy się ani chwili: Po krótkim spacerze nabrzeżem Renu nogi poprowadziły nas do przepi...

Wielkanocne wspomnienia

Obraz
Tegoroczne święta Wielkiej Nocy spędziliśmy u szwagrostwa. To było kilka intensywnych dni: dużo rozmów, śmiechu, grania w różne gry towarzyskie, dużo spacerowania, zabawy z najmłodszymi. Naprawdę dobry czas. Śniadanie wielkanocne też odrobinę nietypowe- z tatrem w wykonaniu szwagra. Coś niesamowitego! Ale był i żurek zrobiony przez teścia, i pyszna sałatka jarzynowa wykonana przez szwagierko-przyjaciółkę. No i herbatka zrobiona przeze mnie :)))) Dziś pierwsza część wspomnień wyjazdowych: był też spacerek po lesie : A następnym razem- spacer z mężem po Bazylei :)

nocne spacerowanie...

Obraz
jedno z tych pięknych i magicznych miejsc- Zurych. Zdjęcie zrobione 1 dnia naszego pobytu w Szwajcarii. Cały pobyt obfitował w mnóstwo wycieczek, nowych doznań smakowych... W wolnej chwili dorzucę więcej zdjęć :-)