czwartek, 31 grudnia 2009

Szczęśliwego Nowego 2010 Roku :)))


W ostatni dzień starego roku wypada zrobić małe podsumowanie ;) każdy- własne. Nasz rok 2009 był bardzo udany, spodziewamy się małej potomki już w marcu :)) teraz każdy dzień nowego 2010 roku będzie nas przybliżał do Jej pojawienia się :)))
A wszystkim wam, tego co najpiękniejsze :)

poniedziałek, 16 listopada 2009

najpiękniejsze kwiaty?

to za każdym razem te , otrzymywane od ukochanego męża bez okazji :-))

środa, 21 października 2009

zielono mi :)

Zielono, mimo kolorowej jesieni ;-) A wszystko przez kilka dodatków zakupionych ostatnio w sklepie na I. :))



W kubkach cudnie pije się aromatyczną kawę; natomiast zielone pucharki służą i jako szklanka na wodę i jako podręczne naczynie na lodowe desery :-)

czwartek, 1 października 2009

zapowiedzi złotej jesieni

W tej chwili za oknem jest szaro i ponuro, wieje mocny wiatr i w ogóle aura nie ma nic wspólnego z piękną złotą jesienią. Dlatego wklejam zdjęcie z sobotniego wypadu na Szyndzielnię. Oprócz pięknych widoków na Bielsko-Białą odkryłam również zapowiedź pięknej jesieni w postaci drzewa przybranego w nowe barwy. :-)


środa, 23 września 2009

Na szlaku.... no- prawie ;-)

Prawie na szlaku, bo zarówno na jak i ze szczytu zjeżdzaliśmy kolejką :)) jest to chwilowo spowodowane moim stanem :D nogi jednak same się rwały do maszerowania, uśmiech gościł na twarzy... i ta niesamowita przestrzeń! ach... Skrzyczne okazało się łaskawe, jeśli chodzi o pogodę, były widoki na Jezioro Żywieckie, Babią Górę i niewielkie fragmenty Tatr. Tym razem obyło się bez pomidorówki, która podobno tam jest niezbyt smaczna.








sobota, 25 lipca 2009

ulubiona chwila

w sobotnie popołudnie jest taka chwila, na która czekam z utęsknieniem. Kiedy zakupy zrobione, posprzątane w domu, zupa zjedzona .... przychodzi taka chwila, kiedy mogę usiąść z pyszną kawą i ulubioną lekturą. Delektuję się wspaniałym smakiem dobrej kawy oraz słowem pisanym ;-)
Jest to moment całkowitego lenistwa i rozpieszczenia siebie. Uwielbiam te momenty....



niedziela, 19 lipca 2009

słodka niedziela

Dzisiaj wypieki inspirowane owocami leśnymi :)

Jako pierwsze Ciasto jagodowe, zrobione na bazie ciasta do muffinek :)) skończyły mi się papilotki na muffinki, więc ciasto wlałam do formy. Gwarantuję, że nie straciło nic ze smaku.



Przepis na tartę z malinami i białą czekoladą zaczerpnęłam stąd

środa, 15 lipca 2009

muszelkowo

Można by zaśpiewać ; " mój jest ten kawałek..plaży" :)) Muszelek za wiele nie przybyło, ale za to leżą sobie na morskim piasku i przypominają okoliczności ich zbierania.... Wyjazd ten długo nie zostanie zapomniany....



niedziela, 12 lipca 2009

morze, nasze morze....

...jest przepiękne!!
Wróciliśmy z krótkiego, bo ledwie pięciodniowego pobytu nad morzem. Eh.. wspaniale było. Mimo, że pogoda nie zawsze dopisywała, mieliśmy małego polepszacza humoru w postaci 14-miesięcznej siostrzenicy mej :)))
Plan minimum został wykonany- był Malbork i Gdańsk; były smażone ryby, spacery o zachodzie słońca... Już tęsknię do kolejnego takiego wyjazdu.







piątek, 3 lipca 2009

urlop

Już jutro ruszamy nad Bałtyk :-) ostatnim razem byliśmy 8 lat temu, w Kołobrzegu...stęskniłam się już za Wielką Wodą i jedziemy. Mam nadzieję, że mój skromny zbiór muszelek znacznie się powiększy ;-)
Ahoj, przygodo!!





poniedziałek, 29 czerwca 2009

taaaaaka burza

Po upalnej, parnej i dusznej niedzieli nastąpił burzowy wieczór. Dawno takiej burzy nie było, huk, błyskawice, ulewa... i tak ponad pół godziny....




niedziela, 21 czerwca 2009

sobotnie gotowanie

Kolejne kulinarne eksperymenty :-) Tym razem w roli głównej zupa koperkowa z drobiowymi kluseczkami wg przepisu edysi79



Na deser przygotowałam nową wersję muffinek- do przepisu podstawowego dodałam kakao i truskawki:


niedziela, 24 maja 2009

sobotnie wędrowanie- Pilsko

Pogoda sprzyjała od samego rana, więc spakowaliśmy wszystko i ruszyliśmy w drogę. Zatrzymaliśmy się w Korbielowie, na samej granicy. Stamtąd niebieskim szlakiem na Pilsko, a w dól szlakiem czerwonym.
Szlak niebieski na mapie wyglądał bardzo przyjemnie ;-) w rzeczywistości to 2 godziny niezłej wspinaczki. Ale nagrodą były widoki pojawiające się już po godzinie wspinaczki.... Przed samym szczytem przywitał nas spory płat śniegu i niesamowity wiatr. Schowaliśmy się w kosodrzewinie, żeby coś przekąsić i porobić zdjęcia. Na wycieczkę, jako przekąskę, zabraliśmy muffinki :-) debiutowałam w ich pieczeniu :)))
W schronisku standardowo- zupa pomidorowa :)) pyyyszna!! Chwila odpoczynku i z powrotem na szlak :-)











czwartek, 21 maja 2009

Szybkie ciasto z rabarbarem

W ubiegły weekend postanowiłam spróbować swoich sił w pieczeniu ciatsa z rabarbarem.
Przepis na ciasto:

1 szkl. cukru
2 szkl. maki
2 jajka
pół szkl. mleka
pół szkl. oleju
lyzeczka proszku do pieczenia
rabarbar

wszystkie skladniki wymieszac na gladka mase, przelozyc do formy, na górę pokrojony rabarbar, posypac cukrem. Ja chciałam na wierzchu stworzyć jeszcze kruszonkę, ale cosik mi nie wyszła i zrobiła się taka miła w smaku skorupka.
piekłam w 180 stopniach do "suchego patyczka".

Samkowało wszystkim :-) podałam do tego kawę i chłodnu kompot z pozstałej części rabarbaru.





niedziela, 17 maja 2009

górskie wędrówki-Wielka i Mała Rycerzowa

Późno, bo dopiero w maju, zaczęliśmy tegoroczny sezon na wędrówki górskie. Na początek postanowiliśmy dotrzeć na ulubioną naszą górę- Rycerzową. Dlaczego ulubioną? Bo mozna na nią wejść kilkoma szlakami, w zależności od tego, ile mamy sił i czasu. A nagrodą są przecudowne widoki z polany na Małej Rycerzowej, pięknie położona bacówka i.... specjalność kuchni- racuchy z jagodami.


na zdjęciu poniżej- początek wedrówki, widok na Beskidy.

na rozstaju dróg....

przed tym budyneczkiem odpoczywaliśmy, zajadaliśmy kanapki, rzodkiewki, piliśmy kompot z rabarbaru i podziwialiśmy widoki

widok na Beskidy, daleko w tle... Tatry

zbliżenie na Tatry :

w oddali Babia Góra

widok na Beskidy, Tatry i bacówkę:

a to już taka tradycja, że w każdym schronisku zajadamy pomidorówkę :-) mamy osobisty ranking pomidorówek w schroniskach polskich. Na razie wygrywa ta w schronisku w Dolinie Pięciu Stawów w Tatrach:)))


Pięknie było...

wtorek, 5 maja 2009

majówka na wsi

Tradycyjnie już wolny weekend majowy wykorzystaliśmy na wyjazd na wieś. Mąż z teściem mieli za zadanie ułozyć płytki w jednym z pomieszczeń. Zajęło im to jeden dzień, więc resztę czasu można było poświęcić na całkowity relaks:)))
Wiosna na wsi w pełni !! Niestety jest też sucho; podczas naszego pobytu straż jeździła kilka razy do pożarów w okolicznych lasach...
Zapraszam na wieś: