czwartek, 13 kwietnia 2017

Zdrowy deser dla dzieci ( i nie tylko )

Niejeden rodzic wie, jak trudno czasami namówić dziecko do nowych smaków, produktów, konsystencji. Po iluś próbach sił nie mają zarówno dorośli jak i dzieciaki. Wtedy przydają się potrawy i desery, które w przystępnej formie przemycają do domowego menu coś zdrowego.
Dzisiaj w tej formie na stół małych panienek wjechał deser czekoladowy. Córka i siostrzenica w jednej chwili wymiotły zawartość szklanek :) 






Wykonanie jest genialnie proste:

Deser czekoladowy z truskawkami

warstwa biała: 
* mascarpone
* jogurt naturalny mały
*ewentualnie odrobina mleka
wszystko wymieszać, można dodać troszkę cukru pudru dla smaku

warstwa czekoladowa
* 2 banany
* awokado
* łyżka miodu
* 3 łyżki kakao
zblendować dokładnie wszystkie składniki

Wykładać do szklanek/ słoiczków/ miseczek w dowolnej kolejności, udekorować owocami. U nas dzisiaj dzień truskawkowy, stąd właśnie one wieńczą kopułkę kremową :)




Smacznego!!

piątek, 24 lutego 2017

Coś na obiad: krem z białych warzyw z ziemniaczanymi czipsami

Zupy krem lubię za to, że można w nich przemycać dowolne warzywa, a po dodaniu grzanek czy prażonego słonecznika jest wielka atrakcją kulinarną dla córki. Robię więc takie zupy stosunkowo ciężko. Nasze ulubione to krem z porów i ziemniaków; brokułowy; buraczany. No i od pewnego czasu właśnie krem z białych warzyw. Jest idealny na zimę, wykorzystuje bogactwo rodzimych warzyw korzennych. Można szaleć z dodatkami. Wygląda bardzo elegancko i można pokusić się o podanie jej na jakimś rodzinnym przyjęciu :) 




Krem z białych warzyw:

* bulwa selera
* 2-3 korzenie pietruszki
* 1-2 cebule
* 1 ząbek czosnku
* 3 ziemniaki
* kilka różyczek kalafiora
* bulion - ok 1.5l 
* sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Dodatki:
* czipsy ziemniaczane
* ser z niebieską pleśnią
* prażone na suchej patelni pestki słonecznika
* papryka wędzona

Przygotowanie jest banalne: wszystkie warzywa kroimy w kostkę i podsmażamy na oleju lub maśle, zajmuje to około 5 minut. Po tym czasie zalewamy je 2/3 bulionu i dusimy do miękkości warzyw. Odstawiamy do przestygnięcia i blendujemy. W zależności od upodobań- jeśli jest za gęsty, dodajemy resztę bulionu. Zupę rozlewamy do miseczek i dekorujemy dodatkami. I to wszystko !
Szybkie, łatwe i sycące :)
Smacznego!



czwartek, 23 lutego 2017

Pączkujemy czyli Tłusty Czwartek

Najulubieńsze to takie z lukrem i nadzieniem z róży. Bardzo rzadko jednak można je dostać, a już w taki dzień jak dzisiaj- wcale. Dzisiaj hurtem schodzą inne smaki. Mam nawet wrażenie, że te pączki nieomal spadają z taśmy produkcyjnej, brak im wykonania, nadzienie gdzieś tam niby jest, ale w śladowych ilościach. No i zazwyczaj bez lukru. Ale jak się nie ma co się lubi....a w dodatku pączki zostają doniesione do domu i nie trzeba w ich poszukiwaniu błąkać się po deszczowym mieście, no to wtedy takie pączki oczywiście smakują wyjątkowo :) W towarzystwie kawy, ksiązki i muzyki- przedpołudnie idealne :) 






Miłego dnia!

środa, 22 lutego 2017

Przedwiośnie

Jak już wspominałam nie lubię  przywoływania na siłę kolejnych pór roku, ważnych świąt, wakacji. Nie czekam w listopadzie na początki grudnia, żeby jak najszybciej rozpocząć dekorowanie mieszkania. W maju nie odliczam kolejnych dni do początku wakacji. A w styczniu nie szukam na siłę wiosny.
Tegoroczna zima bardzo mi się  podobała, no może śniegu mogłoby być więcej. Ale mrozy nie były straszne, nawet przy temperaturze ok. - 15stopni wychodziliśmy na godzinny spacer. Oczywiście wszystko z głową- takie wyjścia miały miejsce w dni słoneczne w okolicach południa, kiedy jest w miarę najcieplej :) Po powrocie do domu rozgrzewaliśmy się intensywnie herbatami, gęstymi zupami lub niedzielnym rosołkiem.




Nie udało mi się jednak oprzeć wszelkim kwiatowym zakupom :) Niektóre zawitały przy okazji wizyty w markecie budowlanym ( remont sypialni), inne podczas zakupów w różnych dyskontach. Na pewno cieszą one oko, dodają klorytu szarym dniom, takim jak dzisiejszy chociażby ;)











A Wy czekacie cierpliwie na kolejne zmiany pór roku? Przywołujecie jakieś ulubione momenty w roku? :)

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Błyskawiczny deser

Znacie to: niedzielne popołudnie,  obiad zjedzony, nachodzi chęć na coś słodkiego. Ciasta nie ma, do sklepu mimo wszystko za daleko, co robić....?  Szybki przegląd lodówki i za chwilę deser w produkcji. Jego robienie zajmuje ok. 10 min, znika równie szybko :)



Mascarpone z owocami

* 500g serka mascarpone
* mleko
* cukier puder
* dowolne owoce- u mnie mango oraz banan z malinami
* ciastczka zbożowe




serek ubijam  z mlekiem i cukrem pudrem do konsystencji nadającej się do przekładania, taka gęsta śmietana ma wyjść. Część zabarwiłam kakao dla urozmaicenia. Ciasteczka kruszę na miazgę, a owoce blenduję. Wykładam warstawami do słoiczków, lekko schładzam. Gotowe !





bardzo lubię takie szybko robiące się, a przy tym efektowne desery :)


piątek, 27 stycznia 2017

Coś optymistycznego :)

Nie jestem zwolenniczką przywoływania wiosny na wszelkie sposoby. Tegoroczna zima bardzo mi się podoba: jest dużo śniegu, są mrozy, słoneczne dni równoważące niskie temperatury. Ostatnie dwa tygodnie to ferie Julki, więc każdego dnia korzystałyśmy z pogody i spędzałyśmy na zewnątrz kilka godzin. Potem wszystko smakuje nieco bardziej, kąpiele kuszą pianą i olejkami, a kanapa kocem i książką :) 


Jednak podczas ostatniej wizyty w Biedronce nie mogłam oprzeć się małym doniczkom z ulubionymi moimi zimowymi kwiatami: szafirkami. Ponieważ byla to ostatnia ich sztuka, dla towarzystwa dostały żonkile. Teraz czekam z niecierpliwością aż lekko wyrosną i pokażą swoje optymistyczne oblicze :)





a Wy lubicie przywoływać wiosnę?Czy raczej zostawiacie wszystko swojemu tokowi?
:)

sobota, 11 czerwca 2016

Truskawki. Pomysł na szybki deser

Najpierw zobaczyłam jogurciki w słoiczkach w Biedronce. Oczywiście nie w żadniej "mojej" Biedronce, ale jedynie w tej po drodze na wieś. Za każdym więc razem kupowałam sobie zapas jogurcików, chociaż niektórzy zorientowani w temacie ( mąż) od razu wiedzieli, że tak naprawdę chodzi o te urocze słoiczki. 
Potem zaczęłam więc obmyślać, co by tu można w nich podawać. Oczywiście najprostsze rozwiązania są najlepsze. Desery! A że sezon owocowy w pełni, do bazy z mascarpone będę po prostu dodawać coraz to inne owoce. Proste, prawda? :)



wykonanie deseru też jest banalnie proste:
mieszam mascarpone z mlekiem i cukrem pudrem; truskawki blenduję na mus. Wlewam go na gęstą warstwę mascarpone. Wierch dekoruję pokruszonymi ciasteczkami i plasterkiem truskawki. Szybciej i łatwiej nie może być :)




Macie jakieś sprawdzone przepisy na truskawki w roli głównej?

poniedziałek, 16 maja 2016

..i wtedy przyszedł maj....

Maj to chyba mój najulubieńszy miesiąc ze wszystkich.

Pogodowo- już nie ma mrozów, ale jest chłodno i rześko z rana. Nie ma jeszcze upałów, ale już w ciągu dnia można poczuć przyjemne działanie słońca, już wieczory zdarzają się na tyle ciepłe, że można siedzieć na zewnątrz i chłonąć wszystko.




Jedzeniowo- im jaśniej i cieplej, tym więcej przebywamy na świeżym powietrzu. Okoliczności nie pozwalają wręcz na długie przesiadywanie w kuchni, jedzenie musi sprostać podstawowym wymaganiom: szybkie, zdrowe, lekkie. Pojawiają się nowalijki, rabarbar, szparagi. Aż chce się jeść, kombinować z kolorami na talerzu, z nieszablonowymi połączeniami, fakturami. 



Wycieczkowo- staram się, aby każdy weekend miał w sobie coś ciekawego, nie tylko kanapa-sklep-kanapa :) takie weekendy zdarzają nam się w listopadzie, czy styczniu i uwielbiam je także. Ale od momentu, kiedy dni stają się dłuższe, pogoda w miarę przewidywalna, weekendy domowe ustępują tym w terenie. Czasami są to wyjazdy zaplanowane już dawno, wyczekiwane. A czasami to kwestia chwili: to co? jedziemy?  I już za chwilę siedzimy w samochodzie i zmierzamy gdzieś, poznać coś nowego.





Widokowo- z mojego siódmego piętra niemal codziennie rozgrywa się spektakl barw. Teraz nieco ograniczony przez remont elewacji i porozstawiane rusztowania, ale udaje mi się czasami złapać piękna chwilę. To widoki nie tylko z balkonu, ale z każdego wyjazdu, wyprawy. 





Kolorowo- nie tylko na talerzu, na niebie, w ubraniach. Ale wszystko to , co dzieje się dookoła, kwitnące kwiaty, drzewa, wszelka roślinność...To oszałamiająca potęga natury powoduje, że czasami aż muszę się zatrzymać, przymknąć oczy i odetchnąć pełną piersią.





Uwielbiam maj. A wy? :) za co?

piątek, 1 kwietnia 2016

Powielkanocnie

Tegoroczne Święta Wielkiej Nocy spędzaliśmy w domu :) Julka mogła wykorzystać swoje plastyczne zdolności do ozdabiania pisanek, powstał nasz tradycyjny żurek. Było spokojnie, rodzinnie, spacerowo. Nawet udało nam się rozpocząć sezon rowerowy :)














czwartek, 24 marca 2016

Szybki obiad


Czasami są takie dni, kiedy czasu jest jak na lekarstwo, ciągle dokądś trzeba gonić, coś załatwić/ zawieźć/przywieźć/ oddać. Nie ma czasu na długie stanie w kuchni, a jednak zjeść coś trzeba. Wtedy dziękuję za mrożonki. Zawsze mam jakieś w lodówce. Wtedy wystarczy 10 minut i powstaje danie. Proste, smaczne, zdrowe,sycące.
Mrożone warzywa z jajkiem i parmezanem. Czy może być łatwiej?



Macie jakies swoje dania na dzień niedoczasu? coś na szybko?