Kalendarz adwentowy- jak go zrobić, będąc pracującą na etacie matką ?

Bardzo chciałam, żeby w tym roku Julka miała ponownie kalendarz adwentowy. Ten, sprzed dwóch lat wspomina bardzo często i tak samo często dopytywała, kiedy będzie kolejny. Rok temu nie dałam rady go przygotować, bo w domu szarżował jeszcze półroczn wtedy Bartek. Ale w tym roku postanowiłam się spiąć i coś przygotować. Kalendarz ten nie będzie jednak wypełniony prezentami, słodyczami czy innymi drobiazgami, o których zapomina się w pięć minut po otworzeniu kolejnego "okienka". Postanowiałam, że w tym roku Julka będzie miała więcej wyzwań i zadań, a mniej pudełek tylko i wyłącznie ze słodyczami. Zresztą i poprzednio takie akurat pudełka nie cieszyły się popularnością, a Julka była wręcz zawiedziona, kiedy nie było zadań ;)



Jak w ogóle zabrać się do planowania kalendarza adwentowego, kiedy do godziny 16.00 nie ma mnie w domu, Julka ma swoje pozaszkolne zajęcia, ja-również. Do tego dochodzą zaplanowane wcześniej różne "atrakcje", katechezy przygotowujące do I komunii świętej? Odpowiedź jest prosta: trzeba zabrać się do tego mega precyzyjnie. 

Jak to zrobiłam ja? 

  1. w kalendarz naniosłam stałe elementy tygodnia:treningi Julki, mój angielski, jej lekcje do 16.20
  2. potem zaznaczyłam w które dni mamy inne ważne wydarzenia, a więc dentysta, katecheza, jasełka w szkole itd, wycieczki Julki
  3. większe i bardziej czasochłonne zadania od razu wpisywałam na weekend, żeby nie mieć niepotrzebnego stresu związanego z brakiem czasu na wykonanie tego, co zaplanowałam
  4. zadania starałam się dopasować do tego, co już mam w domu, ewentualnie takie które wymagały niewielkiego nakładu finansowego
  5. jeśli do jakiegoś zadania, dnia jest dodatkowy drobiazg, piszę o tym w "instrukcji", np do zadania z robieniem pierniczków dołożyłam nową foremkę do wykrawania kształtów
  6. listę z zadaniami mam też w swoim kalendarzu, aby np jeszcze w pracy sprawdzić, co jest zaplanowane na dany dzień do zrobienia i ewentualnie dokupić brakujące rzeczy

Pozostało mi tylko wymyślić,  w czym "serwować" kolejne zadania i wyzwania :) po krótkim obchodzie galerii zdecydowałam się na małe torebeczki prezentowe z KIK. Do środka każdej dałam karteczkę z zadaniem, ewentualnie czekoladkę, czy akcesoria do zadania  i tyle :)

Dzisiaj było pierwsze zadanie: wybrać się do biblioteki po książki związane z Bożym Narodzeniem :)
Ale o tym już jutro :)




















Komentarze

Popularne posty