niedziela, 3 stycznia 2016

#1 weekend

Czy noworoczny wyjazdowy weekend oznacza, że rok 2016 upłynie nam w trasie? gdzieś w podróży między jednym punktem a drugim? Byłoby miło :) a ten jaki był? A taki:

Najpierw prawie 1300km samochodem, za Opolem złapała nas śnieżna zadymka, za Dreznem mgły, a od Stuttgartu ulewy. Było ciężko...






Po przyjeździe do domu obowiążkowa kawa w uroczym kubku:



Wieczór to już dużo zabawy przy planszówce- Pociągi USA:


Grzanie się z herbatką przy kominku:


Na kolację szwagier zafundował nam hamburgery. Syte. Bardzo. A jakie pyszne!!!


Powrót do domu...



 Tatry widziane znad chmur:


Tuż przed Krakowem:


Wyjazd miał bardziej charakter pomocy- byłam drugim kierowcą ;) ale i rodzinny jak widać. Mam nadzieję, że właśnie w takie wydarzenia będzie obfitował obecny rok. 

2 komentarze: