piątek, 10 kwietnia 2015

Bez tytułu

Kiedy wiem, że wiosna zaczęła się naprawdę? Kiedy mam za sobą pierwsze balkonowanie :) 
Wczoraj jeszcze krótkie, bo i czasu niewiele. Ale już można było wystawić twarz do słońca i złapać kilka nowych piegów, a wieczorem można było patrzeć jak dzień ustępuje miejsca nocy, jak miasto powoli się wycisza. Zresztą piękna widoczność wczoraj była- podczas powrotu z pracy widziałam piękne pasma Beskidów, a w tle widać było nawet zaśnieżoną Babią Górę. Aż mnie nogi 'zaswędziały' i zachciało mi się na szlak...



3 komentarze:

  1. Teraz z każdym dniem będzie więcej możliwości cieszeniem się kawką na tarasie :))
    Już dziś widać zapowiedź pięknej pogody i ciepełka.... jeszcze tylko silny , zimny wiatr przeszkadza...
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no u nas właśnie też tak dzisiaj- słońce i wiatr. Ale co tam! weekend jest :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem Cię :) ja też mam balkon i piękne zachody słońca. I czekam na poranki i wieczory balkonowe.
    Pozdrawiam ciepło
    Magda

    OdpowiedzUsuń