wtorek, 8 maja 2012

Bzy

Dom zapełnił się bzami, pachnie niesamowicie... Krzaki bzu posadził kilkanaście lat temu mój Tata w naszym przyblokowym ogródku. Miał plan wstawić ławeczkę i odpoczywać w upalne dni. Te plany nie doczekały się nigdy realizacji, ogródka już nie ma, ale za to są piękne krzewy bzów- białych i ciemnofioletowych. Obok konwalii i kwitnącej lipy, to mój ulubiony zapach majowy. ..






8 komentarzy:

  1. Rzeczywiście bzy są nie tylko śliczne ale i pięknie pachnące. Bardzo je lubię ale jak sprawić żeby długo stały w wazonie?
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też bzy zaprosiłam do domu....
    Pięknie u Ciebie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bzy są piękne, a zapach wspaniały, szkoda, ze w domu tak szybko więdną. Pozdrawiam z Lawendowej Alei.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie i sielsko. U mnie też króluje bez.
    Piękna pościel.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. To cudowne, że natura daje nam takie wspaniałe prezenty!

    OdpowiedzUsuń
  6. Brydziu, ja najpierw sparzam końcówki, a dopiero potem wstawiam do wody, którą codziennie wymieniam na świeżą. Bzy stoją spokojnie 7-9 dni :)
    a bzy pięknie, to fakt :) kolory zainpirowały mnie do takiego właśnie ukwiecenia balkonu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja od dwóch lat bawię się w ogrodnika i jedną z tych roślin co brakuje mi, to biały bez. Zazdroszczę, że masz go w domu. Ja nawet nie mam gdzie skubnąć, bo wszędzie u sąsiadów widzę tylko liliowy. Więc mam jaki mam, a biały pooglądam u ciebie :)

    OdpowiedzUsuń