środa, 28 marca 2012

Biała pościel

Biała pościel od dawna była moim marzeniem. Ale nie taka zwykła, kupiona w sklepie. Chciałam płócienną, z jakimiś zdobieniami i poszewkami na moje wielkie poduchy. Zaczęło się od kupienia poszewek na Pchlim Targu, potem dwie poszewki kupiłam u Kopciuszka, a te dwie na zdjęciach kupiłam podczas mojej pierwszej bytności na targu staroci.
Poszwa na kołdrę też jest wynikiem zakupu na Pchlim. Jest rewelacyjna, chłodna, świeżo wyprana i wywietrzona przypomina mi zapachem pierzyny, pod którymi spałyśmy z siostrami u babci na wsi, w czasie wakacji.
Także część sypialniania sypialni zrobiła się biała i zwiewna :)






7 komentarzy:

  1. Piękna:)!!!Przepiękna sypialnia!! Też mi chodzi po głowie....Kupiłam już dwie poszewki, wypróbowaliśmy, ale po kilku spaniach zrobiły się strasznie wygniecione....i jakoś takie pożółkłe... masz jakiś sposób oprócz krochmalenia? ja używam 'ługi'...
    Gocha

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna pościel...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Gocha, nie mam żadnego sposobu :) uzywamy jednej poduszki ( mąż), ja wolę cos bardziej płaskiego, śpię na małej poduszcze z Ikei :) a te poszewki zmieniam po ok.7-8 dniach, bo już mam wrażenie, ze nie bardzo świeże są :)) Zakładam wtedy następne poszewki, które też niebawem pokażę :)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez podobnie skompletowałam sobie białą pościel.Wszystko z innego żródła,łaczy je tylko biel i hafcik lub koronki!
    Pięknie u Ciebie łóżko wygląda!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudnie,też mam parę kompletów pościeli właśnie z pchlego targu,ściskam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Przesliczna posciel, też taką lubię:)

    OdpowiedzUsuń