Posty

i już wiadomo :)

Obraz
Już od soboty wiadomo, jaki kolor mają hiacynty... są bladoróżowe, prawie białe :)) śliczne, takie świeże i wiosenne :)) przyozdabiały stól podczas sobotniego mini-przyjęcia. a mini-przyjęcie związane było z ukończeniem przez naszą córkę roczku :) Kiedyś czytałam piękny wiersz Wisławy Szymborskiej i uważam, że to idealna okazja, aby go tu zacytować: Mała dziewczynka ściąga obrus Od ponad roku jest się na tym świecie, a na tym świecie nie wszystko zbadane i wzięte pod kontrolę. Teraz w próbach są rzeczy, które same nie mogą się ruszać. Trzeba im w tym pomagać, przesuwać, popychać, brać z miejsca i przenosić. Nie każde tego chcą , na przykład szafa, kredens, nieustępliwe ściany, stół. Ale już obrus na upartym stole -jeżeli dobrze chwycony za brzegi- objawia chęć do jazdy. A na obrusie szklanki, talerzyki, dzbanuszek z mlekiem, łyżeczki, miseczka aż trzęsą się z ochoty. Bardzo ciekawe, jaki ruch wybiorą, kiedy się już zachwieją na krawędzi: wędrówkę po suficie? lot dokoła lampy? sk...

co to będzie, co to będzie??

Obraz
przy okazji ostatniej bytności na giełdzie kwiatowej kupiłam również hiacynty. Nie wiem jak wy, ale ja kupuję tylko takie, przy których nie ma tabliczki z kolorem. Uwielbiam te kilka dni oczekiwania na to, kiedy hiacynt wyrośnie i zielona kulka zacznie przybierać jakiś kolor. Co to będzie tym razem? biel? niebieski? różowy? a może fiolet? już za kilka dni się dowiem :))

w roli głównej... tulipany

Obraz
oj długo mnie nie było.... ale czas ucieka za szybko, kiedy po domu przemyka prawie roczny łobuziak :)) a i ja po pracy wolę z nią się bawić i spędzić czas, niż siadać przed monitorem. Ale teraz mała śpi, zupa brokułowa pyrka w garnku, pieką się muffinki :) a w domu pojawiło się mnóstwo wiosennych akcentów. Na dziś pierwsze z nich- tulipany. Piękne, fioletowe, jeszcze nie rozwinięte ...

Jim Curran- K2. Triumf i tragedia

Obraz
Dzisiaj skończyłam książkę Jima Currana "K2- triumf i tragedia". POwiem tak: dla tego, kto kocha góry, pozycja obowiązkowa. Do tej pory z rezerwą podchodziłam do takich opracowań. Bałam się, że ugrzęznę w szczegółach i obco brzmiących nazwach. Jednak ta książka dla mnie jest genialna. Doskonale wprowadza bohaterów, stopniuje napięcie... tak, jak najprawdziwszy thriller. I w sumie trochę tak jest, bowiem książka opowiada o feralnym roku 1986, kiedy to 13 osób zginęło podczas prób zdobycia tej góry. Lub tuż po jej zdobyciu. 27 osobom się udało zdobyć górę i przeżyć. Pokazuje , jak wielka musi być miłość do gór, aby dla nich zostawić wszystko- dom, rodzinę, nienarodzone dziecko, po to, aby zdobyć szczyt marzeń. Jim Curran opowiada z perspektywy filmowca ekipy brytyjskiej oraz przyjaciela kierownika wyprawy. Jego relacja to jednak doskonały dokument tamtych czasów. Wspaniale pokazani Polacy: Rutkiewicz, Kukuczka, Piotrowski. Doskonała narracja. Czasami wybuchałam śmiechem ( c...

witaminki witaminki ....

Obraz
Bo to jest tak.... rzeżuchę uwielbiam odkąd pamiętam :) dla mnie jest to jeden ze smaków dzieciństwa. Jak dziś pamiętam, że jak ruszaliśmy w podróż do babci i w ogóle całej rodziny, mama zawsze szykowała na drogę bułki z czymś pysznym w środku. A że do babci jechałyśmy zawsze latem, że droga była daleka ( Śląsk- Wielkopolska, lata 80-te i 90-te ),że mieliśmy własny przyblokowy ogródeczek, to bułkom towarzyszyły różne smaki. A to świeży pomidor jako przegryzka, a to chrupiące rzodkiewki, a to garść czereśni. Ale najlepsza była bułka z masłem i mnóóóstwem rzeżuchy w środku :))) uwielbiam dokładać rzeżuchę do wszystkiego, do kanapek, sałatek, zup, ziemniaczanego puree :) postaram się tą miłością zarazić córkę :)

zimowe zupy

Obraz
O przepis na zupę holenderską poprosił mąż, po przeczytaniu o niej w książce jakiejś. Jedyny przepis, jaki znalazłam, to przepis na zupę z Groningen. Obie zupy banalnie proste, a sycące na długo. Podawałam je ze świeżym pieczywem, znikały momentalnie z talerzy :)) Zupa z Groningen ( holenderska ) 1 l bulionu 50g masła 60 g mąki pszennej 150 ml śmietanki 30% mały por- biała część kilka plasterków boczku 2 łyżeczki gruboziarnistej musztardy Z masła i mąki robimy zasmażkę, rozcieńczamy ją bulionem. Po zagotowaniu dodać śmietankę i musztardę. Osobno podsmażyć boczek z porem, przełożyć do zupy. Zajadać :)) Kremowa zupa z pieczarek i fasoli puszka białej fasoli kawałek masła 1 posiekana cebula 1 ząbek czosnku 200g pieczarek pokrojonych w plasterki 600 ml wywaru warzywnego lub drobiowego 300 ml mleka sól i pieprz Roztopić masło w rondlu, dorzucić cebulę i czosnek, podsmażyć. Dorzucić pieczarki a po kilku minutach fasolę. Wlać wywar, doprowadzić do wrzenia. Gotować na małym ogniu 20 min, potem...

....

Obraz
Bardzo wzruszający post pojawił się na blogu Asi Green Canoe... jak wiele kobiet utraciło swoje dziecko, dowiedziałam się leząc na sali tzw. septyka w szpitalu. Lezałam tam dwa razy, raz po utracie pierwszej ciązy... cala w bólu słuchałam prze ktg bicia serduszek, które robiono innym dziewczynom i myślałam: dlaczego ja tego nie moge słuchać? dlaczego ja lezę w tym miejscu, gdzie inne cieszą się zdrowiem swoich przyszłych maluszków? dlaczego nikt nie przyszedł i nie wytłumaczyl, co się ze mną stało? okropne to były dni i te następujące po nich.... Teraz mamy naszą mała pociechę, która zajmuje większośc moich myśli. Ale gdzieś tam tli się jeszcze wspomnienie tego, że Aniołek już by miał półtora roku... wazny ten dzień jest ... i smutny zarazem. Dziękuję za tego posta Asiu :)