poniedziałek, 14 marca 2011

i już wiadomo :)

Już od soboty wiadomo, jaki kolor mają hiacynty... są bladoróżowe, prawie białe :)) śliczne, takie świeże i wiosenne :)) przyozdabiały stól podczas sobotniego mini-przyjęcia.




a mini-przyjęcie związane było z ukończeniem przez naszą córkę roczku :)
Kiedyś czytałam piękny wiersz Wisławy Szymborskiej i uważam, że to idealna okazja, aby go tu zacytować:

Mała dziewczynka ściąga obrus

Od ponad roku jest się na tym świecie,
a na tym świecie nie wszystko zbadane
i wzięte pod kontrolę.

Teraz w próbach są rzeczy,
które same nie mogą się ruszać.

Trzeba im w tym pomagać,
przesuwać, popychać,
brać z miejsca i przenosić.

Nie każde tego chcą , na przykład szafa,
kredens, nieustępliwe ściany, stół.

Ale już obrus na upartym stole
-jeżeli dobrze chwycony za brzegi-
objawia chęć do jazdy.

A na obrusie szklanki, talerzyki,
dzbanuszek z mlekiem, łyżeczki, miseczka
aż trzęsą się z ochoty.

Bardzo ciekawe, jaki ruch wybiorą,
kiedy się już zachwieją na krawędzi:
wędrówkę po suficie?
lot dokoła lampy?
skok na parapet okna, a stamtąd na drzewo?

Pan Newton nie ma jeszcze nic do tego.
Niech sobie patrzy z nieba i wymachuje rękami.

Ta próba dokonana być musi.
I będzie.

1 komentarz: