sobota, 5 lipca 2014

Nad jeziorem

Dawno temu w tym budynku można było jedynie wynajmować kajaki i czasami zajrzeć do baru, znajdującego sie na piętrze, żeby napić się kawy czy czegoś mocniejszego. Tak naprawdę nie był on żadną atrakcją, jedynie takim punktem orientacyjnym nad jeziorem. Teraz znajduje się w nim restauracja z tarasem na dachu, skąd można podziwiać jezioro, park, przepiękne zachody słońca.
W czwartek w tejże restauracji odbył się chrzest naszych bratanków :) Stasia i Antosia. Cala rodzina zasiadła przy jednym stole. Najbardziej wzruszającym momentem było karmienie maluchów przez ich pradziadków :) To coś niesamowitego widzieć cztery kolejne pokolenia w jednym rogu stołu :)




















Wspaniałe miejsce, na pewno tam jeszcze nieraz wrócimy :)
Pozdrawiam sobotnio :)

4 komentarze:

  1. i w sumie niedaleko od Ciebie :) zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. i w sumie niedaleko od Ciebie :) zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. czyzby to byly paprocany? - marzena

    OdpowiedzUsuń