piątek, 27 września 2013

Coś z niczego czyli rzecz o nowych zasłonach

W sypialni pojawiły się nowe-stare zasłony. Miałam ochotę na jakąś zmianę, ale za bardzo nie miała, funduszy na radykalne metamorfozy. Ze starych bawełnianych zaslon z Ikei i kupionego tam nie-wiadomo-po-co materiału w róże poprosiłam siostrę o pomoc w uszyciu czegoś nowego ( tzn ona szyła, ja tylko wspierałam duchem). W jedno popołudnie powstały więc nowe zasłony do sypialni oraz do kuchni. Dzisiaj pokazuję te pierwsze :) Jak dla mnie-rewelacja :) dziękuję siostzyczko :*





2 komentarze:

  1. Bardzo ładny efekt, ciekawy pomysł. Fajnie mieć taką pomocną siostrzyczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ano fajna siostra :)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń