Posty

Jim Curran- K2. Triumf i tragedia

Obraz
Dzisiaj skończyłam książkę Jima Currana "K2- triumf i tragedia". POwiem tak: dla tego, kto kocha góry, pozycja obowiązkowa. Do tej pory z rezerwą podchodziłam do takich opracowań. Bałam się, że ugrzęznę w szczegółach i obco brzmiących nazwach. Jednak ta książka dla mnie jest genialna. Doskonale wprowadza bohaterów, stopniuje napięcie... tak, jak najprawdziwszy thriller. I w sumie trochę tak jest, bowiem książka opowiada o feralnym roku 1986, kiedy to 13 osób zginęło podczas prób zdobycia tej góry. Lub tuż po jej zdobyciu. 27 osobom się udało zdobyć górę i przeżyć. Pokazuje , jak wielka musi być miłość do gór, aby dla nich zostawić wszystko- dom, rodzinę, nienarodzone dziecko, po to, aby zdobyć szczyt marzeń. Jim Curran opowiada z perspektywy filmowca ekipy brytyjskiej oraz przyjaciela kierownika wyprawy. Jego relacja to jednak doskonały dokument tamtych czasów. Wspaniale pokazani Polacy: Rutkiewicz, Kukuczka, Piotrowski. Doskonała narracja. Czasami wybuchałam śmiechem ( c...

witaminki witaminki ....

Obraz
Bo to jest tak.... rzeżuchę uwielbiam odkąd pamiętam :) dla mnie jest to jeden ze smaków dzieciństwa. Jak dziś pamiętam, że jak ruszaliśmy w podróż do babci i w ogóle całej rodziny, mama zawsze szykowała na drogę bułki z czymś pysznym w środku. A że do babci jechałyśmy zawsze latem, że droga była daleka ( Śląsk- Wielkopolska, lata 80-te i 90-te ),że mieliśmy własny przyblokowy ogródeczek, to bułkom towarzyszyły różne smaki. A to świeży pomidor jako przegryzka, a to chrupiące rzodkiewki, a to garść czereśni. Ale najlepsza była bułka z masłem i mnóóóstwem rzeżuchy w środku :))) uwielbiam dokładać rzeżuchę do wszystkiego, do kanapek, sałatek, zup, ziemniaczanego puree :) postaram się tą miłością zarazić córkę :)

zimowe zupy

Obraz
O przepis na zupę holenderską poprosił mąż, po przeczytaniu o niej w książce jakiejś. Jedyny przepis, jaki znalazłam, to przepis na zupę z Groningen. Obie zupy banalnie proste, a sycące na długo. Podawałam je ze świeżym pieczywem, znikały momentalnie z talerzy :)) Zupa z Groningen ( holenderska ) 1 l bulionu 50g masła 60 g mąki pszennej 150 ml śmietanki 30% mały por- biała część kilka plasterków boczku 2 łyżeczki gruboziarnistej musztardy Z masła i mąki robimy zasmażkę, rozcieńczamy ją bulionem. Po zagotowaniu dodać śmietankę i musztardę. Osobno podsmażyć boczek z porem, przełożyć do zupy. Zajadać :)) Kremowa zupa z pieczarek i fasoli puszka białej fasoli kawałek masła 1 posiekana cebula 1 ząbek czosnku 200g pieczarek pokrojonych w plasterki 600 ml wywaru warzywnego lub drobiowego 300 ml mleka sól i pieprz Roztopić masło w rondlu, dorzucić cebulę i czosnek, podsmażyć. Dorzucić pieczarki a po kilku minutach fasolę. Wlać wywar, doprowadzić do wrzenia. Gotować na małym ogniu 20 min, potem...

....

Obraz
Bardzo wzruszający post pojawił się na blogu Asi Green Canoe... jak wiele kobiet utraciło swoje dziecko, dowiedziałam się leząc na sali tzw. septyka w szpitalu. Lezałam tam dwa razy, raz po utracie pierwszej ciązy... cala w bólu słuchałam prze ktg bicia serduszek, które robiono innym dziewczynom i myślałam: dlaczego ja tego nie moge słuchać? dlaczego ja lezę w tym miejscu, gdzie inne cieszą się zdrowiem swoich przyszłych maluszków? dlaczego nikt nie przyszedł i nie wytłumaczyl, co się ze mną stało? okropne to były dni i te następujące po nich.... Teraz mamy naszą mała pociechę, która zajmuje większośc moich myśli. Ale gdzieś tam tli się jeszcze wspomnienie tego, że Aniołek już by miał półtora roku... wazny ten dzień jest ... i smutny zarazem. Dziękuję za tego posta Asiu :)

sobotni spacer

Obraz
Sobotnie przedpołudnie musiałam spędzić na dyżurze w pracy, za to popołdunie spędziliśmy na kilkugodzinnym spacerze z córką :)) wyszliśmy z domu, kiedy słonko jeszcze wysoko na niebie świeciło, wracaliśmy- kiedy zaczynało już zachodzić. Po przyjściu do domu czekał na nas obiad, na który przepis wzięłam stąd . Danie przepyszne, godne polecenia oraz zaprezentowania wśród znajomych :) Ponieważ zdjęcie robione przy sztucznym świetle, nie odzwierciedla dokładnie kolorów. Zapraszam jednak do Kuchni Agaty, aby zobaczyć jakie to danie jest smakowite. Jako deser została zaserwowana Sypana szarlotka z niezawodnej strony Moich wypieków. Szybkie, proste i bardzo smaczne ciasto :) Sobota była więc pełna wrażeń ;)) zobaczymy, co przyniesie ze sobą dzisiejszy dzień.

poweekendowo

Obraz
Weekend upłynął nam na spacerach z córka oraz na zajadaniu się nowościami kulinarnymi. Całe szczęście, że w naszym mieście są takie miejsca, gdzie można uciec przed gwarem i hałasem zgiełku ulicznego. Mamy i jezioro, i parki ze stawami, i wiele skwerków :) Na jeziorze akurat odbywały się zawody kajakarskie, atmosfera sportowego dopingu, słońce, wszystko to dawało wrażenie trwających wakacji.... na obiad została zaserwowana dwukolorowa zupa z papryki składniki: 2 papryki czerwone 2 papryki żółte 2 cebule 1 mała marchewka 3 pomidory, sparzone i obrane ze skórki 2 ząbki czosnku 6 szklanek bulionu 4 łyzki ryzu ugotowanego śmietana W dwóch garnkach rozgrzewamy olej, podsmażamy na nim cebulę i czosnek. Do jednego wrzucamy papryke czerwoną pokrojoną w paski oraz pomidory. W drugim paprykę zółtą i marchewkę, zalewamy bulionem i gotujemy ok. 30 min. Po tym czasie do obu dodajemy po 2 łyzki ryzu i miksujemy. Delikatnie wlewamy na talerz równocześnie obie zupy pilnując, żeby się nie wymieszały. ...

jesień

Obraz
Końcówka lata i początek jesieni zastały mnie już w pracy na prawie pełnym etacie. Jednoczesne zarobkowanie, wychowywanie półrocznego brzdąca i prowadzenie domu pochłania tak wiele czasu, że nie zostaje go za dużo na ulubione zajęcia. Jednak nie mogło zabraknąć spaceru w promieniach wrześniowego słońca ....... czy zakupu ślicznego wrzosu. czy też upieczenia babeczek wg przepisu niezawodnej Edysi , szczególnie że jest to połączenie czekolady i mięty :))) uwielbiam miętę w każdej postaci i w każdym wydaniu, na słodko i wytrawnie, jako dodatek do zupy, herbatę, nadzienie kurczaka etc. Muffinki te zachwuciły wszystkich. Dziękuję edysiu :))) a tak zachodzi słońce we wrześniu....