poniedziałek, 4 maja 2015

Nasza majówka

Nasza majówka to dawno wyczekiwany wyjazd na wieś. Planowaliśmy wyjechać w połowie marca, ale ciągle coś nie pozwalało. Doszłam jednak do takiego stanu zmęczenia, że powiedziałam: a co! niech pada, leje, grzmi, JADĘ! A reszta ze mną. I dobrze. Bo pogoda dopisała idealnie, Julka wybawiła się na świeżym powietrzu za wszystkie tygodnie chorób, ja narobiłam dżemu z mniszka lekarskiego, zasypałam cukrem pędy młodej sosny, był gril, spacery, wyprawy rowerowe, duuuużo spania, czytania książek,  pogaduszek, śmiechu. Jednym słowem było idealnie :)








a Wy? odpoczęliście w majówkę? akumulatory naładowane? gotowi na wiosnę? :))

8 komentarzy:

  1. W przemiły i bardzo produktywny sposób spędzona majówka :))
    Syrop z sosny i dżemik z mniszka to wspaniałe zdrowotne produkty, samo zdrówko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo lubię właśnie takie produktywne lenistwo :)
      a miodek już wypróbowany i pyszny! :)

      Usuń
  2. U nas majówka dopiero w planie. Ja osobiście uwielbiam takie miejsca. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie w takich najlepiej się odpoczywa..:)

      Usuń
  3. Jakie piękne zdjęcia i miejsce, nie mogę się napatrzeć! Faktycznie musiało być idealnie... Ja dopiero wczoraj zasypałam pędy sosny cukrem, będzie naleweczka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja właśnie z jednej części też planuję zrobic nalewkę:) będzie idealna na święta!

      Usuń
  4. Pięknie
    super że odpoczeliście :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń