piątek, 15 marca 2013

Pozostając w tematach kulinarnych... Tarta :]

Tarta to jedno z tych dań, które uwielbia mój mąż i sam znajduje przepisy na jakieś nowości :) A ponieważ dodatkowo zajmuje się wyrabianiem ciasta, czego ja akurat nie znoszę, to moja rola ogranicza się jedynie do zrobienia nadzienia. Nie będę ukrywać, że taka forma i podział ról w gotowaniu bardzo mi odpowiada :)
Tym razem na nasz stół trafiła tarta szpinakowa ( akurat mamy fazę na szpinak w każdej postaci i w każdym daniu).



Przepis banalny- ciasto kruche na tartę+ podsmażony z czosnkiem szpinak, ser pleśniowy i masa jajeczno-śmietanowa. Następnym razem dodamy jednak coś dla przełamania smaku- ostrą kiełbasę, boczek czy coś :) Niemniej na lekki obiad taka tarta jest idealna :)

8 komentarzy:

  1. za mną tarta szpinakowa chodzi od kilku dni. kupiłam już liście szpinaku i dziś tylko trzeba dokupić ser i mniam, mniam - pychota będzie! jak patrzę na zdjecia to głodnieję :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Mniam, też uwielbiam i chyba sobie jutro zrobię:))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Ależ u Ciebie kulinarnie się zrobiło :) Mam opory przed szpinakiem, a zarazem chęć aby je przełamać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Katesz , u nas też♪ szpinak długo nie mógł się zadomowić...mąż jak widział zielona papkę, nie chciał jeść. Wszystko zmienił szpinak świeży, szybko podsmażany na maśle, z czosnkiem :) Mrożony szpinak nie ma takiego czaru :)

    DLa wsztystkich chcących próbowac taka tartę podpowiadam dorzucić coś ostrzejszego na przełamanie smaku:) może gorgonzola zamiast sera plesniowego...:)

    Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Ze szpinakiem:) Mój byłby w siódmym niebie. Może się skuszę, jak będzie grzeczny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szpinak uwielbiam, na pewno tartę wypróbuje :-)

    OdpowiedzUsuń