niedziela, 8 maja 2011

niedziela pełna majowych zapachów

Niedziela upływa bardzo leniwie :) po porannym deszczu już nie ma śladu, teraz świeci słońce i wieje trochę chłodny wiatr. W całym domu mieszają się dwa zapachy- bzu i ciasta z rabarbarem :) Dla mnie zapach kwitnących drzew- kasztanowców, lipy czy właśnie bzu, to jednoznaczny znak, mówiący: ja, wiosna, już jestem z wami :) I pomyśleć , że kilka dni temu padał śnieg :))





1 komentarz:

  1. Och, jeden z najpiękniejszych zapachów - bez! No i ciasto z RABARBAREM! Obiekt westchnień...

    Pozdrawiam, Jagodzianka.

    OdpowiedzUsuń