niedziela, 28 czerwca 2015

Przyjemności

Leniwa niedziela. Ale tak totalnie. Po raz pierwszy od dawna bez żadnych planów, żadnych wyjazdów, bez pospiechu i pospieszania. Za to niedziela z długim śniadaniem, baaardzo długim piciem porannej kawy, z czytaniem w spokoju książki, z pogaduszkami z córką, ze spacerem i powolnymi przyjemnościami. Uwielbiam raz na jakiś czas tak  nic nie robić. Zwolnić. Skupić się na celebrowaniu najprostszych przyjemności. Potem inaczej wkracza się w ten "zawodowy" poniedziałek i cały tydzień :)






spokojnej niedzieli :)

2 komentarze:

  1. Fajne są takie leniwe dni, kiedy nic się nie musi, nic nas nie goni. Relaksujemy się na całego :)
    U mnie dziś podobna niedziela... nawet obiadku nie gotuję , bo mam z wczoraj :))
    Śliczne, smakowite fotki :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam takie momenty, napędzają mnie na wiele kolejnych dni :)

    OdpowiedzUsuń