piątek, 6 grudnia 2013

Cytrusowy kurczak z marchewką

No cóż... ponad dwa miesiące milczenia na blogu....Trochę przez nawał pracy i zajęć, trochę przez lenistwo, a trochę też z braku weny i szukanie wymówek, że przecież światło do zdjęć nie takie jak trzeba...
Powracam więc nieśmiało z przepisem na grudniowego kurczaka rodem z biedronkowej gazety Moje smaki życia. Przepis znalazł i obiad wykonał mąż, więc tym bardziej docenić należy trud wykonania ;)

Cytrusowy kurczak z marchewką:

udka kurczaka sztuk 8
4 szt marchewki
2 pomarańcze
2 łyżki koncentratu pomidorowego
cebula
dymka
sól

Koncentrat wymieszać z sokiem z jednej pomarańczy i 2 łyżkami oleju, zamarynować udka kilkanaście minut w chłodnym miejscu. Marchewki obrać, przekroić wzdłuż na kilka części, pomarańczę i cebulę pokroić w plasterki. Naczynie żaroodporne natłuścić, ułożyć marchewki, na nich plastry pomarańczy i cebuli, na wierzchu ułożyć udka i piec ok. 50 min w 180 st.C. Pod koniec zwiększyć temperaturę, żeby udka się ładnie przyrumieniły. Podawać z ryżem. 


3 komentarze:

  1. Uwielbiam kurczaka na wszystkie sposoby, z z ryżem najbardziej. Wygląda smacznie. Fajnie ,że znów jesteś na blogu.
    Pozdrawiam
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowałas mnie tym przepisem...Wypróbuję na pewno...
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  3. Baaardzo się cieszę, że wróciłaś, już się obawiałam, że koniec z blogiem, a szkoda by było... Życzę dużo zapału i pomysłów na nowe posty!

    OdpowiedzUsuń