środa, 16 stycznia 2013

Poszewkowy zawrót głowy

Podczas piątkowej wizyty u siostry nastąpiła wiekopomna chwila- uszyłam swoje pierwsze poszewki :) Wprawdzie wyszły trochę koślawe, ale są to moje pierwsze w życiu poszewki i będe z nich długo dumna :)
Te poduszki powstały z materiału lumpksowego i pięknego Ikeowskiego, który początkowo wydawał mi się w barwach niebiesko-czerwonych, a w rzeczywistości ma przewagę koloru zielono-seledynowego :)

Poza tym z innych materiałów wyszperanych w lumpku powstało kilka innych poszewek, które już uszyła moja siostra, zdolna bestia :) Więcej zdjęć już u niej :)))


A w międzyczasie doszły trzy prześliczne poszewki od Gosi z Pchlego Targu, ale to już następnym razem pokażę :) Wyrastam na jakiegoś poszewkowego maniaka, ale uwielbiam nowe, najczęściej białe poszewki. Mam wrażenie czystości i świeżości... tylko gdzie te zbiory mieścić...

6 komentarzy:

  1. Gratuluję - możesz być z siebie dumna :)
    Też mam ochotę spróbować, póki co polegam na teściowej. Tylko, że idzie jej to bardzo wolno wrrrr ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj A siostra tez pisze bloga? Możesz podać adres? Widzę w porzednim poście że ty również kupujesz w Tyskim Pepco :) Mam taką samą poszewkę z tego sklepu Pozdrawiam i życze wszystkiego Najlepszego w Nowym Roku
    Ania z Tychów

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję za pochwały :D na razie będa same poszewki, do czegoś większego zabiorę się jak nabiorę wprawy ;)
    Aniu, siostra też na blogu :) Szycie Hanki, to ona :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze koty za płoty ,każdy zaczyna od poszewek na poduszki:)
    zapraszam do mnie po wyróżnienia:)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Sliczne podszewki:) Ja też zabieram się za szycie poduch, marzą mi się podobne do tych niebieskich.

    OdpowiedzUsuń
  6. Niebieskie poszewki są bajkowe.

    OdpowiedzUsuń