wtorek, 31 stycznia 2012

I po styczniu

Styczeń minął niespodziewanie szybko. W zasadzie cały czas martwimy się o zdrowie taty. Jestem wściekła, że poszedł do niekompetentnego lekarza rodzinnego, który zamiast go wyleczyć, pogorszył tylko sprawę... Człowiek ma zaufanie do lekarza, do leków, które w dobrej wierze zażywa, a ostatecznie okazuje się, że przez to jedynie pogarsza swój stan. Jak tak można? Jak można w szpitalu rangi wojewódzkiej stwierdzać, że coś się zapodziało, a po "odpowiednich" krokach- nagle się znalazło?! Jestem wściekła i rozgoryczona.... Po raz pierwszy też dotarło do mnie z pełną świadomością, że to teraz my-dzieci- musimy być oparciem i podporą dla rodziców, to my musimy o nich dbać, zapytać czy zjedli, czy się nie przewiali, żeby uważali na mróz czy przegrzanie...

Styczeń to miesiąc, kiedy Julka uczy się nowych słów: tatuś, daduś= dziadziuś, mamuś, sama, posie= proszę, pes= pies, fir fir= ćwir ćwir, chodź, Hania :)


W weekend przygotowałam świetną babkę ( bo jak na keks ma za mało bakalii) według tego przepisu ( klik )

Ciasto herbaciane z rodzynkami

Składniki:
250 g mąki pszennej
100 g cukru pudru ( dla wielbicieli słodkości można dodać 150g)
2 żółtka
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
80 g rodzynek
1 szklanka mocnego naparu z herbaty
125 g margaryny
szczypta soli

Rodzynki umyć, wsypać do garnuszka i zalać szklanką naparu z herbaty i pogotować ok 5 min. Wystudzić. Margarynę utrzeć z cukrem i żółtkami. Dodać szczyptę soli oraz stopniowo dodawać mąkę (wymieszaną z sodą i proszkiem) oraz napar z rodzynkami. Mieszać mikserem na niedużych obrotach, aż ciasto się połączy. Wylać do formy (piekłam w formie o wymiarach 8,5 x 22,5 cm) wyłożonej papierem do pieczenia i piec w 170 stopniach ok 60 min (sprawdzać patyczkiem). Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem lub polukrować. Smacznego:)



6 komentarzy:

  1. Pięknie szafirkom w tym cynkowym pojemniku:)
    Pozdrawiam cieplutko i życzę Tacie szybkiego powrotu do zdrowia:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne szafirki, wspaniałe ciacho :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zobaczyłam te piękne szafirki to naprawdę poczułam już wiosnę.
    Nie ma nic piękniejszego niż wiosna i radość z posiadania dziecka. Pierwsze słowa maleństwa zostają w głowie na całe życie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdrowia życzę Tacie.
    A szafirki są prześliczne.I ciacho wyglada super! Proste w sumie,może zrobie...
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  5. A ty polukrowalas czy posypalas cukrem pudrem?

    OdpowiedzUsuń