Posty

zielono mi :)

Obraz
Zielono, mimo kolorowej jesieni ;-) A wszystko przez kilka dodatków zakupionych ostatnio w sklepie na I. :)) W kubkach cudnie pije się aromatyczną kawę; natomiast zielone pucharki służą i jako szklanka na wodę i jako podręczne naczynie na lodowe desery :-)

zapowiedzi złotej jesieni

Obraz
W tej chwili za oknem jest szaro i ponuro, wieje mocny wiatr i w ogóle aura nie ma nic wspólnego z piękną złotą jesienią. Dlatego wklejam zdjęcie z sobotniego wypadu na Szyndzielnię. Oprócz pięknych widoków na Bielsko-Białą odkryłam również zapowiedź pięknej jesieni w postaci drzewa przybranego w nowe barwy. :-)

Na szlaku.... no- prawie ;-)

Obraz
Prawie na szlaku, bo zarówno na jak i ze szczytu zjeżdzaliśmy kolejką :)) jest to chwilowo spowodowane moim stanem :D nogi jednak same się rwały do maszerowania, uśmiech gościł na twarzy... i ta niesamowita przestrzeń! ach... Skrzyczne okazało się łaskawe, jeśli chodzi o pogodę, były widoki na Jezioro Żywieckie, Babią Górę i niewielkie fragmenty Tatr. Tym razem obyło się bez pomidorówki, która podobno tam jest niezbyt smaczna.

ulubiona chwila

Obraz
w sobotnie popołudnie jest taka chwila, na która czekam z utęsknieniem. Kiedy zakupy zrobione, posprzątane w domu, zupa zjedzona .... przychodzi taka chwila, kiedy mogę usiąść z pyszną kawą i ulubioną lekturą. Delektuję się wspaniałym smakiem dobrej kawy oraz słowem pisanym ;-) Jest to moment całkowitego lenistwa i rozpieszczenia siebie. Uwielbiam te momenty....

słodka niedziela

Obraz
Dzisiaj wypieki inspirowane owocami leśnymi :) Jako pierwsze Ciasto jagodowe, zrobione na bazie ciasta do muffinek :)) skończyły mi się papilotki na muffinki, więc ciasto wlałam do formy. Gwarantuję, że nie straciło nic ze smaku. Przepis na tartę z malinami i białą czekoladą zaczerpnęłam stąd

muszelkowo

Obraz
M ożna by zaśpiewać ; " mój jest ten kawałek..plaży" :)) Muszelek za wiele nie przybyło, ale za to leżą sobie na morskim piasku i przypominają okoliczności ich zbierania.... Wyjazd ten długo nie zostanie zapomniany....

morze, nasze morze....

Obraz
...jest przepiękne!! Wróciliśmy z krótkiego, bo ledwie pięciodniowego pobytu nad morzem. Eh.. wspaniale było. Mimo, że pogoda nie zawsze dopisywała, mieliśmy małego polepszacza humoru w postaci 14-miesięcznej siostrzenicy mej :))) Plan minimum został wykonany- był Malbork i Gdańsk; były smażone ryby, spacery o zachodzie słońca... Już tęsknię do kolejnego takiego wyjazdu.