czwartek, 8 maja 2014

Wielkanocne wspomnienia ....

Wielkanoc spędziliśmy na wsi. Trzy dni na świeżym powietrzu, w gronie najbliższych i w polowych niemalże warunkach. Żurek zrobiony na piecu kaflowym- idealnie smaczny :) Na pewno do powtórzenia za rok!
Poza tym sporo ognia, bo jednak jeszcze chłodno było.




Ogień grał główną rolę, uwielbiam się w niego wpatrywać i słuchać trzasku palonego drzewa. Nie mogło więc drewna zabraknąć na naszym grillowaniu.




tu już nasz żurek :)






i wiosenna grządka :)

3 komentarze:

  1. O jej... ten ogień i żurek w chlebie... z samego rana nabrałam niemozebnego apetytu. Cos pięknego, energetycznego, bajka:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia! Czuć z nich magię!! Choć jeszcze nie zdarzyło mi się widzieć garnka ze stali nierdzewnej na takiej kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że tak Cię tu mało teraz, lubię Twoje wpisy:)

    OdpowiedzUsuń