poniedziałek, 25 marca 2013

No i gdzie ona jest?

Ta wiosna. No. Koniec marca,a zimno jak w styczniu... Naprawdę, już bywało cieplej w tym miesiącu, niech te dni znowu wrócą....W weekend poświeciło troszkę słoneczko, ale chyba tylko chciało pokazać, jakby fajnie mogło być, gdyby już na dłużej zawitało. Temperatura odstrasza jednak cały czas... nawet przygotowania do Świąt idą jakby oporniej, kiedy za oknem co i rusz śnieży....


Spróbowałam uchwycić też w kadr moje nowe białe poszewki, kupione jak zawsze na Pchlim Targu. Są piękne, płócienne, śnieżnobiałe z delikatnym haftem. Kojarzą mi się z czymś bardzo przyjemnym, z jakaś śmietanką, bezą czy czymś w podobnym klimacie :))

Pozdrawiam poniedziałkowo :)

piątek, 15 marca 2013

Pozostając w tematach kulinarnych... Tarta :]

Tarta to jedno z tych dań, które uwielbia mój mąż i sam znajduje przepisy na jakieś nowości :) A ponieważ dodatkowo zajmuje się wyrabianiem ciasta, czego ja akurat nie znoszę, to moja rola ogranicza się jedynie do zrobienia nadzienia. Nie będę ukrywać, że taka forma i podział ról w gotowaniu bardzo mi odpowiada :)
Tym razem na nasz stół trafiła tarta szpinakowa ( akurat mamy fazę na szpinak w każdej postaci i w każdym daniu).



Przepis banalny- ciasto kruche na tartę+ podsmażony z czosnkiem szpinak, ser pleśniowy i masa jajeczno-śmietanowa. Następnym razem dodamy jednak coś dla przełamania smaku- ostrą kiełbasę, boczek czy coś :) Niemniej na lekki obiad taka tarta jest idealna :)

środa, 13 marca 2013

Muffinki

Chyba nigdy nam się nie znudzą... kiedy nie mam siły ani ochoty na pieczenie ciast, muffinki są jak znalazł. Coraz częściej domaga się ich także Julka, ale głownie dlatego, że uwielbia pomagać: wsypuje, miesza, dodaje, nakłada... jest taka przy tym zadowolona i szczęśliwa...a umorusana! mąka zawsze ląduje na buzi, łapki ma całe w cieście, ale woła: patrz mamusiu, udało mi się:)

Ostatnio na stół podałyśmy muffinki bananowo-czekoladowe. Pycha :)


Przepis podaję za źródłem:

składniki: 280g mąki pszennej 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia 1/2 łyżeczki sody szczypta soli 2 duże dojrzałe banany (450g) 90g brązowego cukru 2 łyżeczki cukru waniliowego 1 duże jajko, lekko ubite 50ml mleka 75g masła, roztopionego i przestygniętego 50g kropelek czekoladowych lub grubo poszatkowanej czekolady, najlepiej gorzkiej
1. Wymieszać razem mąkę, proszek do pieczenia, sodę, szczyptę soli. Wsypać czekoladowe kropelki i wymieszać.
2. W drugiej misce rozgnieść widelcem obrane banany. Dodać cukier, cukier waniliowy, jajko, mleko i roztopione masło, wymieszać, aż składniki dobrze się połączą.
3. Wlać mokre składniki do suchych i krótko wymieszać, robiąc tylko parę ruchów łyżką (do zwilgotnienia składników).
4. Ciasto przełożyć do formy na muffinki wyłożonej papierowymi foremkami. Piec w temperaturze 180oC (termoobieg 160oC) przez około 20-25 minut, aż babeczki ładnie się przyrumienią. 

poniedziałek, 11 marca 2013

Biało

Za sprawą białych tulipanów i pojedynczych kuchennych naczyń zabieliło mi się w kąciku jadalnym w mojej kuchni. Naczynia kupowane w róznych sklepach nagle do siebie idealnie pasują:) najbardziej cieszę się z dwóch białych kubasów, kupionych za 3zł sztuka, każdy pojemny z wygodnym uchem. Żałuję, że nie kupiłam ich więcej, ale mąż jak już zobaczył te dwa pokiwał tylko głową z lekkim politowaniem ;-) ale polowanie jeszcze będzie :] z białej kolekcji mam jeszcze kilka innych przedmiotów do pokazania przy innej okazji.
A teraz zapraszam do obejrzenia pięknych kwiatów :) w tym kolorze jeszcze tulipanów nie miałam....

 Pozdrawiam :)