środa, 24 lipca 2013

Kolacja przy świecach

Dziecko zostało wysłane na wakacje na wieś z dziadkami... obawy były i to spore, jak poradzi sobie Ona, jak dziadkowie, czy dadzą radę, czy Julka nie będzie tęskniła. Efekt po prawie 2 tygodniach- dziecko nie ma czasu z nami porozmawiać, zna pół wsi, a cała wieś ją, była świadkiem narodzin cielaczka, jeździ rowerkiem jak mały rajdowiec, dowodzi starszymi od siebie kuzynami i cudownie spędza czas :)
My w tym czasie robimy w domu generalne porządki, liftingujemy niektóre pomieszczenia, szlifujemy, malujemy, szyjemy.... w całym tym zamieszaniu jest jednak czas na wspólne posiłki, niektóre nawet z winkiem, przy świecach :) Zajadamy i liczymy dni do weekendu i wyjazdu na wieś, do córki. I dziadków :))

Makaron z sosem śmietanowym z łososiem

Pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. " Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni... ". A jeżeli chodzi o dzieci to one dają sobie radę bardziej niż nam się wydaje.

    OdpowiedzUsuń