środa, 18 lipca 2012

o zachodzie słońca.....

Bardzo lubię takie zabawy światłem :) Kiedy zmierzch jest tuż tuż i światło robi się żółto-niebieskie ( o ile to w ogóle możliwe ;) ) . Podobają mi się wzory, jakie na ścianie tworzy zachodzące słońce przefiltrowane przez firany. A najbardziej kocham krople na szybie oświetlone przez czerwień słońca, nie ma chyba piękniejszych klejnotów, niż właśnie te prywatne i ulotne diamenty...










2 komentarze:

  1. Piekna sypialnia, cudowna posciel i ta ksiazka..kocham pana Stuhra.
    pozdrawiam cieplo
    Basia

    OdpowiedzUsuń