wtorek, 21 kwietnia 2009

Niedzielne zwiedzanie- Ojcowski Park Narodowy

W sobotę mąż wymyślił, że następnego dnia pojedziemy sobie do Ojcowskiego Parku Narodowego :-) Ponieważ wycieczka taka już dawno chodziła mi po głowie, bardzo się ucieszyłam. Zapakowaliśmy więc jedzonko na mały piknik, zaopatrzyłam się w aparat i ruszyliśmy.












Na wycieczkę zrobiłam Sałatkę z pora:

1 por
4 jajka ugotowane na twardo
słoik selera konserwowego
p[uszka kukurydzy
3 łyżki jogurtu naturalnego
2 łyzki majonezu
sól, pieprz

Por przekroić wzdłuż, na pół, pokroić w piórka, sparzyć gorącą wodą. Jajka pokroić w niebyt drobną kostkę; kukurydzę i seler odsączyć. Wszystkie składniki przełożyć do miski, wymieszać. Polać sosem przygotowanym z majonezu wymieszanego z jogurtem; doprawić do smaku.


Nie mogło zabraknąć czegoś na deser- Ciasto z jabłkami:

2-3 jabłka; sok i skórka z cytryny
15dkg miękkiego masła
125g cukru
1 torebka cukru wanilinowego
3 jajka
25dkg mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1-2 łyżki mleka
sól

Jabłka obrać, podzielić na ćwiartki.
Masło ukręcić w misce , dodawać stopniowo cukier, cukier wanilinowy, szczyptę soli, skórkę z cytryny, a na koniec pojedyńczo jajka.
Piekarnik nagrzać do 200 st. C. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, dodać do masy jajecznej i rozrobić z mlekiem na półpłynną masę.
Wylać ciasto na wysmarowaną tłuszczem blachę. Na wierzchu ułożyć plasterki jabłka.
Piec ok 40-50min. Przed podaniem posypać cynamonem i cukrem pudrem.




Musimy jeszcze wrócić w te rejony, gdyż nie udało nam się dotrzeć do Jaskini Łokietka :-)
Już się nie mogę doczekać ...

wtorek, 14 kwietnia 2009

Wielkanoc na wsi

Święta spędziliśmy w naszej chatce na wsi :) sporo się zmieniło od ostatniego razu- zazieleniło się, zakwitły tulipany i zonkile, pojawiły się pąki na gałęziach drzew... Znowu wieczorami z lasu wybiegały sarny, u sąsiada na dachu klekotał bocian, słychać mnóstwo ptasich treli...











niedziela, 5 kwietnia 2009

Niedzielne zwiedzanie-Cieszyn







Wracając z Ostravy zdecydowaliśmy się na spacer po Cieszynie :)) Jest to miasto w stylu, który uwielbiam: piękny rynek, wąskie i strome uliczki, piękny park, spacerowicze, zaskakujące miejsca ( np. Cieszyńska Wenecja )

Niedzielne zwiedzanie- Ostrava




Ostrava okazała się być dość smutnym miastem... takie określenie jako pierwsze przyszło mi do głowy... Czytała,że to miasto dopiero od połowy lat 90-tych stara się zerwać ze swoim przemysłowym wizerunkiem, i ...to widać. W tle mnóstwo kominów, elektrowni, kopalń. Wiele budynków jest opuszczonych, z powybijanymi szybami. Ale jest też piękny deptak nad rzeką, odnowiony rynek, parki Miniuni- z miniaturami róznych budowli ( w tym m.in. Biblioteka Śląska) :) Może jest szansa dla tego miasta?