czwartek, 31 grudnia 2015

2015

Za chwilę ten rok się skończy. Zazwyczaj nie rozliczam się ze swoich postanowień i nie zakładam, że od 1 stycznia wprowadzę w życie wszelkie rewolucyjne zmiany. Ale lubię spojrzeć wstecz na to, co było, przystanąć przy niektórych chwilach, cieszę się, kiedy uda się choć niektóre uchwycić aparatem i po miesiącach czy latach wracać do zdjęć i wspominać...




wszystkiego najlepszego w nowym 2016 roku dla wszystkich zaglądających :)))

wtorek, 29 grudnia 2015

Śledzie na cztery sposoby

Okres święteczno-noworoczny to u nas zwiększona konsumpcja  również śledzi. Uwielbiamy je! Od kilku lat z powodzeniem wykorzystuję sprawdzone przepisy, ilość przygotowywanych śledzi z roku na rok rośnie, a i tak znika każka przygotowana partia :)

Oto one, nasze niezawodne sposoby na śledzie:



Śledzie w zalewie orientalnej:



Śledzie w oleju z papryką i cebulą:



Śledzie w zalewie herbacianej:



Śledzie w sosie śmietanowo-musztardowym:



Z dodatkiem ziemniaków lub świeżego pieczywa są niezawodne jako obiad lub kolacja. Polecam!


niedziela, 20 grudnia 2015

Weekend

Weekend był bardzo rodzinny. Ponieważ ja jeszcze jedną nogą tkwię w chorobie i osłabieniu odpuściłam sobie wszelkie sprzątania, zakupy i całą przedświąteczną logistykę. Przygotowałam jedynie pierniczki z Julką oraz śledzie w czterech wariantach smakowych :) A potem zaprosiłam siostrę z dziećmi na sobotnią nasiadówkę. Dziewczyny dostały do pomalowania Mikołajowe głowy i kilka drewnianych dekoracji, mały Franuś uciął sobie drzemkę a potem dał piękny koncert gaworzenia. Wieczór zakończył się kolacją pt "czym chata bogata, czyli czyszczenie lodówki" :) i dobre było! 








Niedziela zaczęła się tradycyjnie od kawy i książki :) Dalsza część dnia byla baaaardzo spokojna i leniwa. Większą część spędziłam pod kocem popijając herbatkę i czytając książkę. Dopiero popołudniu, jak moi wrócili z łyżew- pojechaliśmy odwiedzić jarmark. Jeszcze jest on malutki i skromny, ale mam nadzieję, że z biegiem lat będzie coraz  bardziej przypominał jarmarki z prawdziwego zdarzenia :) Zmarznięci postanowilismy  poznac smaki wegetariańskiej kuchni Zielonego Talerza, ale wyszliśmy średnio zadowoleni... 








A od jutra zczynam powolne przygotowania do tego rodzinnego święta :)
miłego wieczoru!

niedziela, 13 grudnia 2015

Coraz bliżej

Jeszcze trwa codzienna gonitwa, stała trasa praca-dom, gdzieś tam wrzucone wizyty u lekarza, zakupy prezentów, ale o wolną chwilę coraz trudniej. Za tydzień to się zmieni, wszystko spowolni. Ale do tego czasu trzeba w tym całym chaosie znaleźć kilka chociaż momentów nad zastanowieniem się: co dalej? :) Niby proste pytanie, a jednak wymaga ogromnego skupienia się na sobie, otoczeniu, najbliższych, wczucia się w  wiele emocji, nazwania ich. Odpowiedzi mogą być zaskakujące, ale dzięki nim wiadomo, jak pokierować sobą w przez kolejny rok :)
 Ten przedświąteczny czas lubię bardzo za światło. Całą zimę świeci się mnóstwo lampek, świeczek, lampionów, ale to przed świętami idealnie się one wtapiają we wcześnie zapadającą ciemność. Do tego piękna muzyka w tle, coś do czytania, kawa lub gorąca czekolada na podorędziu i o kilka magicznych chwil o wiele łatwiej :)
Pojawiają się świąteczne akcenty, wieczorami pachnie pieczonymi babeczkami, do których dodaję mnóstwo cynamonu, 






















a jak u Was ten przedświąteczny czas? macie chwile na pobycie sami ze sobą? 
Miłęgo wieczoru :)))

niedziela, 6 grudnia 2015

Kulinarne wyzwania

Czasami nawet lubię swoją pracę. Dzięki codziennym kontaktom z mnóstwem ludzi uda mi się w rozmowie dorwać jakieś coś dla siebie. Niekiedy to polecajka książkowa, filmowa, innym razem jakaś muzyka godna posłuchania, a znowu jeszcze kiedy indziej- jakis ciekawy przepis. I tak sobie zbieram te moje polecajki, korzystam i...przekazuję dalej. Tak właśnie dzisiaj jest ze znaną wsyzstkim zupą z serków topionych. Ta niby podobna, niby banalna, a jednak....inna!
Zupa z serków topionych

* 500-600g serków topionych: ementalera i jakiegoś z ziołami
* 500g mielonego mięsa
* biała część pora
* cebula
* bulion, ok. 1 l
* przyprawy: sól, pieprz, sambal , liść lautowy, ziele angielskie

Na patelni podsmażamy mięso mielone z dodatkiem posiekanej cebuli, połowy porcji pora. W garnku gotujemy bulion, liść laurowy, ziele angielskie i druga porcję pora. Dodajemy serki i mieszamy aż do ich rozpuszczenia, po tym czasie wkładamy mięso  mielone. Gotujemy ok 2-3min. Nalewamy na talerze, dodajemy do smaku smbal i grzanki.
Bardzo dobrze smakuje drugiego dnia, kiedy smaki się przegryzą :)




Bywa też i tak, że w toku rozmów i podróży pojawia się pomysł na jakieś wyzwanie. Tak było, kiedy jeden z pracownikó wyjechał do Włoch. Padł pomysł na wyzwanie pt "Szybkie potrawy inspirowane Italią". Miały być dania kojarzące się z Włochami, ale do wykonania w maksymalnie 30 minut. Powstały więc trzy obiado-kolacyjne dania:

makaron tagiatelle z kurczakiem,szpinakiem i serem gorgonzola:



Ulubione risotto z boczkiem, zielonym groszkiem i parmezanem:


Krewetki w sosie pomidorowym z czosnkiem, zieloną pietruszką i bagietką: 



Teraz w kuchni dominować będą bardziej tradycyjne dania, jak to w grudniu. Ale mam nadzieję, że to nie koniec kulinarnych wyzwań :)