środa, 31 sierpnia 2011

koniec lata

taaaak.... lato nieubłaganie się kończy. POranki już nie są parne i nagrzane słońcem, ale są rześkie, lekko wilgotne, mówiące, że lato powoli odchodzi, aby zrobić miejsce dla jesieni. O godzinie 20 już jest ciemno, coraz częściej trzeba włączać światło, żeby coś zrobić w domku. Ale i coraz wcześniej można zapalać świeczki, tworząc przytulny klimat. I tak właśnie zrobiłam- wykorzystałam urodzinowe róże do dekoracji kącika w sypialni oraz do ustawienia tea lightów. Zrobiło się przytulnie :)





wtorek, 23 sierpnia 2011

31

Ale ten czas leci... wczoraj skończyłam 31 lat :)) właśnie zaczęłam tydzień urlopu, który do piątku spędzam w domu, a potem jedziemy z familią na wieś. A lato w mieście? tez jest super :) już o 9.00 jesteśmy z córka na placu zabaw- jako pierwsze, potem spacer i zabawy w domu. A popołudniami albo odwiedzamy kuzynkę starszą o 8 miesięcy, albo jeździmy do parku nad jeziorem na plac zabaw albo do wodnych uciech. Staram się też oduczyć córkę od pieluszek, dziś dzień 2 zmagań. I jest mały sukces- 2 razy sama podbiegła do nocnika, usiadła i zrobiła siusiu :) jeszcze ,żeby to wcześniej jakoś sygnalizowała... no, ale nie narzekam :)

muffiny malinowe :)
moje dziecko nie je owoców. Wyjątkiem są: banany, jabłka i arbuz. Każde inne jest bee. Zjada je jedynie w formie koktajlu lub dodatku do wypieków :) Lubi za to rzodkiewkę, ogórka kiszonego czy bób :)



wtorek, 16 sierpnia 2011

Pamiątka

W sypialnianej galerii zawisła ramka dość szczególna :) to zdjęcie rączki naszej córki w pierwszym dniu jej życia. Na pamiątkę do ramki włożyłam też opaskę, jaką córka dostała w szpitalu.
ta sama łapka 17 miesięcy później: