Posty

Pourlopowe migawki

Obraz
Urlop minął jak zawsze, czyli...za szybko. Zdecydowanie! Tegoroczne wakacje spędzialiśmy na wsi odwiedzając wszystkie te miejsca, które znajdowały się na naszej liście pt "...następnym razem" :) zawsze pilniej nam było zajechać na wieś i tam spędzić jak najwięcej wolnego czasu, niż wybywać gdzieś. W czasie urlopu miało być dokładnie odwrotnie - zamierzaliśmy dotrzeć przynajmniej do części miejsc z naszej listy, odwiedzić najbliższą okolicę. Nawet nam się udało :) Na początek odpust w Świętej Annie ( Julka zachciała portfelik...) : A potem wycieczka do położonego kilka kilometrów dalej Mstowa. Nad Wartą znajduje się piękny kamienny deptak, prowadzący do Skał Miłości oraz dalej nad mały staw i plac zabaw: Na zamku w Ogrodzieńcu spędziliśmy cały dzień. Atrakcją był nie tylko sam zamek, ale i wszelkie przyjemności dla dzieciaków usytuowane tuż obok zamku: park doświadczeń fizycznych, park linowy, park miniatur zamków Jury, pałac strachów, plac...

Codzienności...

Obraz
Taki zwariowany czas teraz mam. Dziecko tradycyjnie wywiezione na wieś, z dziadkami. Tradycyjnie mam na ten okres milion planów związanych z mieszkaniem, wyjazdami, ogarnianiem siebie. Tradycyjnie nic z tego nie wychodzi :) Ponieważ w weekendy nas w domu nie ma, trzeba jakos w tygodniu wszystkie zaległe rzeczy nadrobić. Sprzątanie, pranie, prasowanie, do tego planowanie posiłków, czasu wolnego... Efekt jest mizerny i niezadowalający. W domu wszędzie zalega kurz, pranie prosi się o prasowanie ( w taką pogodę?! ), podłogi trzeba by umyć, książki przejrzeć i wynieść część ( dużą część...), okna umyć, szafy uporządkować...:) wymieniać dalej? :)) co mi się udało zrobić? dziesięc słoików dżemu truskawkowego. I zmienić zasłony w kuchni i u dziecia. I przeczytałam pięć książek, odwiedzałam basen tak często jak się da, pojechałam do N.. do Bielska ( uwielbiam...), nie robiłam obiadów, wylegiwałam się na leżaku na balkonie popijając zimne piwko ( desperados z limonką... mój faworyt ostatnio...

Ulubione ciasto

Obraz
Bardzo lubię piec, szczególnie porą jesienno-zimową. Nie wyobrażam sobie weekendu bez domu pachnącego świeżo pieczonym ciastem, najchętniej czekoladowym :) Latem wypieki ograniczają się prawie do minimum. Przede wszystkim przez pogodę- wstawienie wody w czajniku sprawia, że w kuchni robi sie gorąco od pary, a co dopiero by zrobił piekarnik :) niemniej i w lipcu zdarzają się chłodne dni, a wtedy idealne jest ciasto z owocami. Poniżej to najpopularniejsze u nas :) Ciasto z owocami 1/2 kostki margaryny np.Kasia 4 jajka 1 i 1/2 szklanki mąki 1 szklanka cukru cukier waniliowy 1.5 łyżeczki proszku do pieczenia 4 łyżki oleju  owoce: mogą być wszystkie świeże sezonowe, ananasy lub brzoskwinie z puszki. W oryginalnym przepisie zakazano dodawania jabłek i gruszek :) Margarynę, cukier i cukier waniliowy utrzeć na jednolitą masę. Wbić jedno jajko  i dodać łyżkę oleju i tak postąpić jeszcze trzy razy :) Dodać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Wlać ciasto na b...

Zapach lata

Obraz
Od dawien dawna wakacje spędzałyśmy u babć na wsi. Babć :) mieszkały wioska w wioskę, u jednej spałyśmy i jadłyśmy śniadanie i obiad, a ok. 13 wędrowałyśmy do drugiej babci, gdzie zostawałyśmy do wieczora. Musiało odbyć się zwoływanie krów z pastwiska, dojenie ich i komisyjne picie ciepłego mleka.Wtedy dopiero można było ruszyć w drogę powrotną do babci. Nikt tam nie patrzał, że ciemnawo się robi, że trójka dzieciaków wraca przez wieś całkiem sama. Nic z tych rzeczy :) raczej byłyśmy atrakcją na zasadzie: o patrzcie, Ślązaczki przyjechały :)) Z wakacjami kojarzą mi się różne zapachy, ale takie naj naj....to zapach rozgrzanego zboża: słodki, lekko zakurzony, taki słomiany. Zboża pełnego maków  i chabrów, gdzieniegdzie z rumiankiem. Szumiącego, mieniącego się kolorami... drugi zapach, to już czas powrotu wieczornego do babci K. Szorowanie nas, przebieranie w czystą piżamę, pacierz, otwarte okno i zapach maciejki. Cudowny, słodki, oszałamiający...Nie znam chyba piękniejszego...

Śląskie z dzieckiem: Góra Żar

Obraz
W długi czerwcowy weekend wybraliśmy się na Górę Żar. Tak naprawdę myślałam, że to będzie szybka wycieczka, pamiętałam bowiem, że w zasadzie za wiele atrakcji tam nie ma. A jednak bardzo pozytywnie się zaskoczyłam :)) i nie tylko ja.  Julce bardzo podobał sie wjazd kolejką i możliwość podziwiania krajobrazów za oknem :)  A na samej górze nie mogła się nadziwić, ile dookoła i gór i wody. Przejrzystość powietrza była dość dobra, można było więc z jednej strony podziwiać daleką panoramę Śląska, a z drugiej- Beskid Śląski i Żywiecki. Ulokowaliśmy się na kocu na polance i rozpoczęliśmy piknik. Oczywiście lenistwo za długo nie trwało, bo córka z mężem to niespokojne i duchy i za kilka minut musieli koniecznie sprawdzić " co tam jest?". A tam był tor saneczkowy, na którym spędzili dobrze ponad pół godziny :) Po pikniku, opalaniu się i odpoczynku zjechaliśmy z góry. W pakiecie z biletem na kolejkę wykupiliśmy od razu wstęp na różne atrakcje: tor pontonowy ...

Przyjemności

Obraz
Leniwa niedziela. Ale tak totalnie. Po raz pierwszy od dawna bez żadnych planów, żadnych wyjazdów, bez pospiechu i pospieszania. Za to niedziela z długim śniadaniem, baaardzo długim piciem porannej kawy, z czytaniem w spokoju książki, z pogaduszkami z córką, ze spacerem i powolnymi przyjemnościami. Uwielbiam raz na jakiś czas tak  nic nie robić. Zwolnić. Skupić się na celebrowaniu najprostszych przyjemności. Potem inaczej wkracza się w ten "zawodowy" poniedziałek i cały tydzień :) spokojnej niedzieli :)

Świt

Obraz
Podczas ostatniego naszego pobytu na wsi dopisywała wspaniała pogoda ( kiedy to było....patrząc na to, co za oknem ). Dni były upalne, noce ciepłe, a rankiem aż się miało energię i chęć do wstawania. Zawsze tak na mnie działa duża ilość słońca po okresie niepogody, szarości i burości. Tego dnia obudziłam się sporo przed 5.00 rano, zobaczyłam że słońce już wstaje, wzięłam więc aparat i wyszłam sobie chwytać chwilę. Spacerowałam po podwórku, słuchałam ciszy, ale też szczekających gdzieś całkiem daleko psów...Pochodziłam boso po trawie i rosie i wróciłam do łóżka, spać do 9.00 :) wspaniały poranek. Oby takich więcej :))) oby pogoda do nas wróciła i dała możliwość witania dnia o takiej wczesnej porze :)))