Posty

Wyświetlam posty z etykietą kawa

Pączkujemy czyli Tłusty Czwartek

Obraz
Najulubieńsze to takie z lukrem i nadzieniem z róży. Bardzo rzadko jednak można je dostać, a już w taki dzień jak dzisiaj- wcale. Dzisiaj hurtem schodzą inne smaki. Mam nawet wrażenie, że te pączki nieomal spadają z taśmy produkcyjnej, brak im wykonania, nadzienie gdzieś tam niby jest, ale w śladowych ilościach. No i zazwyczaj bez lukru. Ale jak się nie ma co się lubi....a w dodatku pączki zostają doniesione do domu i nie trzeba w ich poszukiwaniu błąkać się po deszczowym mieście, no to wtedy takie pączki oczywiście smakują wyjątkowo :) W towarzystwie kawy, ksiązki i muzyki- przedpołudnie idealne :)  Miłego dnia!

# 5 weekend

Obraz
Nie wiem, kiedy ten styczeń tak przeleciał. Zawsze miałam wrażenie, że to najdłuższy miesiąc w roku- bez żadnych  świąt, dodatkowych dni wolnych. Nic, same nudne dni. A jednak z roku na rok  ten miesiąc mija mi bardzo szybko. Patrząc wstecz widzę, że upłynął głównie na spotkaniach rodzinnych, kulinarnych eksperymentach i czytaniu książek. Stan idealny :) Ten ostatnio styczniowy weekend zaczął się w piątek od odstawienia córki na imprezę urodzinową jej koleżanki z przedszkola. Julka odstawiona została o 16.30, a ja chwilę później popijałam kawę i jadłam pyszne ciastko w towarzystwie siostry :) po dziecko pojechałam po 19.00, ale zaproszona do stołu "dorosłych" zagadałam się ( i ja i gospodarze i inni rodzice), tak więc w domu byłyśmy dużo po 23.00 :)  Sobota to już tradycyjnie kulinarne eksperymenty. Tym razem ryba pieczona na spaghetti z marchewki i cukinii.  No i nowe dekoracje kwiatowe w mieszkaniu :) Nigdy nie mam dość kwiatów....

#4 weekend

Obraz
Weekend spokojny, rodzinny, kulinarny. Tak mogłabym go podsumować :) Kuchnia działała pełna parą od piątkowego pieczenia migdałowych ciasteczek zaczynając, a kończąc na niedzielnym obiedzie wydanym dla dziadków z okazji ich święta.  Były nowości: ogórki z bazylią, pieczone buraki  z fetą, miodownik mamy.  Były cotygodniowe zabawy na śniegu, czytanie książki, było nawet kino i wyjście do pubu z mężem.  Miłego wieczoru :)

#2 weekend

Obraz
Nawet nie wiem, kiedy minął ten tydzień... Czasami mam tak, że obserwując niektóre bliskie mi osoby, ich tempo życia, ciągłe zmiany, podróże, wyjścia weekendowo-wieczorne, to czasami zazdroszczę tego wyjścia poza rutynę, ciągłych nowości. Ale potem przychodzi taki weekend, jak ostatnio, w dwa dni przebyte ponad 2400km, z czego połowa samochodem, przemieszczanie się z kraju do kraju, ciągłe niedospanie, zmiany ototczenia. I po takim szalonym nieco czasie tęsknię do "domowych weekendów". Czym one są? przede wszystkim charakteryzują się ogólnym spowolnieniem, spędzaniem czasu na jak największej liczbie przyjemnych rzeczy, jedzenie czegoś samodzielnie przygotowanego. Ten weekend był szczególnie rodzinny, gdyż siostra obchodziła urodziny. Było jeszcze milej, jeszcze więcej jedzenia i jeszcze więcej śmiechu, zabawy, wspólnych chwil. Poza tym bardzo kulinarny ten weekendowy przegląd mi wyszedł :) zaczęliśmy w piątek, razem z mężem urządzilismy sobie wieczór z winem i fond...

#1 weekend

Obraz
Czy noworoczny wyjazdowy weekend oznacza, że rok 2016 upłynie nam w trasie? gdzieś w podróży między jednym punktem a drugim? Byłoby miło :) a ten jaki był? A taki: Najpierw prawie 1300km samochodem, za Opolem złapała nas śnieżna zadymka, za Dreznem mgły, a od Stuttgartu ulewy. Było ciężko... Po przyjeździe do domu obowiążkowa kawa w uroczym kubku: Wieczór to już dużo zabawy przy planszówce- Pociągi USA: Grzanie się z herbatką przy kominku: Na kolację szwagier zafundował nam hamburgery. Syte. Bardzo. A jakie pyszne!!! Powrót do domu...  Tatry widziane znad chmur: Tuż przed Krakowem: Wyjazd miał bardziej charakter pomocy- byłam drugim kierowcą ;) ale i rodzinny jak widać. Mam nadzieję, że właśnie w takie wydarzenia będzie obfitował obecny rok. 

Szybkie ciasto z rabarbarem

Obraz
W ubiegły weekend postanowiłam spróbować swoich sił w pieczeniu ciatsa z rabarbarem. Przepis na ciasto: 1 szkl. cukru 2 szkl. maki 2 jajka pół szkl. mleka pół szkl. oleju lyzeczka proszku do pieczenia rabarbar wszystkie skladniki wymieszac na gladka mase, przelozyc do formy, na górę pokrojony rabarbar, posypac cukrem. Ja chciałam na wierzchu stworzyć jeszcze kruszonkę, ale cosik mi nie wyszła i zrobiła się taka miła w smaku skorupka. piekłam w 180 stopniach do "suchego patyczka". Samkowało wszystkim :-) podałam do tego kawę i chłodnu kompot z pozstałej części rabarbaru.