Posty

Wyświetlam posty z etykietą kolacja

#1 weekend

Obraz
Czy noworoczny wyjazdowy weekend oznacza, że rok 2016 upłynie nam w trasie? gdzieś w podróży między jednym punktem a drugim? Byłoby miło :) a ten jaki był? A taki: Najpierw prawie 1300km samochodem, za Opolem złapała nas śnieżna zadymka, za Dreznem mgły, a od Stuttgartu ulewy. Było ciężko... Po przyjeździe do domu obowiążkowa kawa w uroczym kubku: Wieczór to już dużo zabawy przy planszówce- Pociągi USA: Grzanie się z herbatką przy kominku: Na kolację szwagier zafundował nam hamburgery. Syte. Bardzo. A jakie pyszne!!! Powrót do domu...  Tatry widziane znad chmur: Tuż przed Krakowem: Wyjazd miał bardziej charakter pomocy- byłam drugim kierowcą ;) ale i rodzinny jak widać. Mam nadzieję, że właśnie w takie wydarzenia będzie obfitował obecny rok. 

Śledzie na cztery sposoby

Obraz
Okres święteczno-noworoczny to u nas zwiększona konsumpcja  również śledzi. Uwielbiamy je! Od kilku lat z powodzeniem wykorzystuję sprawdzone przepisy, ilość przygotowywanych śledzi z roku na rok rośnie, a i tak znika każka przygotowana partia :) Oto one, nasze niezawodne sposoby na śledzie: Śledzie w zalewie orientalnej: Śledzie w oleju z papryką i cebulą: Śledzie w zalewie herbacianej: Śledzie w sosie śmietanowo-musztardowym: Z dodatkiem ziemniaków lub świeżego pieczywa są niezawodne jako obiad lub kolacja. Polecam!

Weekend

Obraz
Weekend był bardzo rodzinny. Ponieważ ja jeszcze jedną nogą tkwię w chorobie i osłabieniu odpuściłam sobie wszelkie sprzątania, zakupy i całą przedświąteczną logistykę. Przygotowałam jedynie pierniczki z Julką oraz śledzie w czterech wariantach smakowych :) A potem zaprosiłam siostrę z dziećmi na sobotnią nasiadówkę. Dziewczyny dostały do pomalowania Mikołajowe głowy i kilka drewnianych dekoracji, mały Franuś uciął sobie drzemkę a potem dał piękny koncert gaworzenia. Wieczór zakończył się kolacją pt "czym chata bogata, czyli czyszczenie lodówki" :) i dobre było!  Niedziela zaczęła się tradycyjnie od kawy i książki :) Dalsza część dnia byla baaaardzo spokojna i leniwa. Większą część spędziłam pod kocem popijając herbatkę i czytając książkę. Dopiero popołudniu, jak moi wrócili z łyżew- pojechaliśmy odwiedzić jarmark. Jeszcze jest on malutki i skromny, ale mam nadzieję, że z biegiem lat będzie coraz  bardziej przypominał jarmarki z prawdziwego zdarz...

Kulinarne wyzwania

Obraz
Czasami nawet lubię swoją pracę. Dzięki codziennym kontaktom z mnóstwem ludzi uda mi się w rozmowie dorwać jakieś coś dla siebie. Niekiedy to polecajka książkowa, filmowa, innym razem jakaś muzyka godna posłuchania, a znowu jeszcze kiedy indziej- jakis ciekawy przepis. I tak sobie zbieram te moje polecajki, korzystam i...przekazuję dalej. Tak właśnie dzisiaj jest ze znaną wsyzstkim zupą z serków topionych. Ta niby podobna, niby banalna, a jednak....inna! Zupa z serków topionych * 500-600g serków topionych: ementalera i jakiegoś z ziołami * 500g mielonego mięsa * biała część pora * cebula * bulion, ok. 1 l * przyprawy: sól, pieprz, sambal , liść lautowy, ziele angielskie Na patelni podsmażamy mięso mielone z dodatkiem posiekanej cebuli, połowy porcji pora. W garnku gotujemy bulion, liść laurowy, ziele angielskie i druga porcję pora. Dodajemy serki i mieszamy aż do ich rozpuszczenia, po tym czasie wkładamy mięso  mielone. Gotujemy ok 2-3min. Nalewamy na talerze, ...

Jesienne kulinaria

Obraz
Jakoś niezauważenie jest już prawie połowa listopada, a ja dalej głową jestem w początku jesieni :) Kiedy to drzewa dopiero zaczynały zmieniać kolory, a dzień i jasność trwała przynajmniej do 18.00. Z tego też czasu pochodzą dzisiejsze zdjęcia, jeszcze kolorowe, smakowite. Skoro bowiem jesień, nie mogło zabraknąć muffinek ze śliwkami, jaglanki z warzywami, zypy krem z dynii czy rodzinnych sniadań i kolacji ( to szczególnie upodobała sobie J. domaga się takich śniadań co niedzielę ) :) Znalazł się też czas na zrobienie nalewki miętowo-miodowej, idealna będzie w okresie światecznym :) Ale nie samym jedzeniem człowiek żyje...więc następnym razem nasze jesienne wycieczki :)

Róż i już :)

Obraz
Rok temu niemal o tej samej porze panował u nas róż :) i teraz ponownie, w postaci dodatków, ale i letnich potraw. Zdjęcia pochodzą bowiem z sierpnia jeszcze, kiedy za oknem panowały upały, skwar, a tempereatura w dzień nie spadała poniżej 35stC. Nie było szans na działanie w kuchni, więc jedynym możliwym wyjściem było jedzenie czegoś chłodnego :) a za chwilę wrócę do bardziej jesiennych klimatów :)

Nasz dzień matki

Obraz
Dzień Matki. Ważny. Dla każdej z nas-matek i córek. Bo każda z nas ma dzisiaj swoje osobiste święto, ale i jest wdzięczna Jej- swojej mamie, za to że jest.  U nas dzisiaj dzień zabiegany jak zawsze. Moja Mama chora w domu, więc życzenia chwilowo musiałam złożyć Jej telefonicznie. Ale za to moja siostra uczciła ten dzień bardzo pięknie: wyszła dziś ze szpitala z nowo narodzonym synem:) czekamy, aż się ulokują i zadomowią i będziemy ich odwiedzać tak często, jak się da ;)  A ja sobie też dzisiaj świętowałam :) kąpiel relaksująca w solach, które dostałam od córki. Kolacja w moim stylu, szybko i smacznie i wiosennie, czyli risotto ze szparagami. No i został jeszcze pewien tajemniczy kupon do wykorzystania u męża :) żeby takie wtorki mogły być co tydzień ;) jest też bukiecik najcudowniejszych wiosennych kwiatów.....konwalie. Uwielbiam! a Wam jak minął ten dzień? :)

Weekend na wsi

Obraz
Miniony weekend znowu spędziliśmy na wsi. Jakoś tak jest, że jeśli tylko w weekendy pogoda dopisuje, to wybywamy na jeden lub dwa dni. Czasami to jakieś bliższe lub dalsze wycieczki, ale o wiele częściej stając przed wyborem: wycieczka czy wieś, wybieramy oczywiście wieś :) Julka ma tu pełną swobodę. Cały dzień na świeżym powietrzu, przeszkodą jest jedynie ulewa, bo czasami nawet deszcz jest tylko kolejną atrakcją :) po wszystkim apetyt dopisuje, zasypia w mig i nie chce jej się wracać. Nam zresztą też !  zaczynamy od smakołyków wypatrzonych w Biedronce: ciastko z budyniem i owocami leśnymi oraz babka straciatella :) Umilały nam odpoczynek przy kawie: Ulubionym dodatkiem do wszelakich grillowych potraw jest pieczony czosnek. Ja uwielbiam go na grzance, z solą. Nie ma nic lepszego! W jednym z pokojów stoi stara szafa, która idealnie nadawałaby się do ekranizacji książki "Lew, czarownica i stara szafa " :) tu detale: uchwyty. a tu już oryginalna klamka ...