Posty

Koniec lata na wsi

Obraz
Od dzisiaj mamy już jesień, pora roku idealnie zgrała się z pogodą za oknem. Chociaż akurat wydania jesieni w postaci deszczów, chłodu i zimna nie lubię :) ale kto lubi? Udało nam się jednak spędzić kilka ciepłych weekedowych dni na wsi, trochę jeszcze w sierpniu, a trochę już we wrześniu. Nie da się jednak ukryć, że na wsi o wiele szybciej widać nową porę roku. Tak to wyglądało  u nas : a to zdjęcie wykonała Julka :) 

Znowu tam....Pszczyna ( oraz apel o pomoc , kłopot z bloggerem )

Obraz
Imienin wprawdzie nie obchodzę, ale postanowiłam, że będa one doskonałym pretekstem do tego, aby pojechać świętować je do Pszczyny. O swoim uwielbieniu do tego miasta i parku pisałam już niejeden raz, ale spacerowanie po parku zamkowym jest dla mnie doskonałym relaksem. Lubię za każdym razem znjadować tam coś nowego, jakiś nowy szczegół. Więc pewnego niedzielnego przedpołudnia pojechaliśmy sobie na spacer i na doskonałą zupę w restauracji na rynku pszczyńskim. i jeszcze prośba o pomoc, Jestem totalną ignorantką komputerową :/ coś mi się namieszało w bloggerze i nie mogę dodawac komentarzy, ani ich publikować u siebie...czy ktoś tak miał? możecie pomóc? z góry dziękuję :) kontakt mailowy: pszczola25@interia.eu

Paprykowa zupa krem, z pesto i oliwkami

Obraz
Zupy krem goszczą bardzo często na naszym stole, Julka uwielbia sobie dosypywać a to grzanki, a to podprażone pestki dyni czy słonecznika, czy - jak w tym przypadku- "czarne kółeczka", czyli krojona oliwkę :) Poniższy przepis pochodzi z wrześniowego numeru "Moje gotowanie" i podaję go w wersji oryginalnej oraz komentarzem do niego. Zupa paprykowa: * po 3 duże czerwone i żółte papryki * 2 cebule * 2 ząbki czosnku * 3 łyżki oliwy * oregano * bulion warzywny lub drobiowy 3/4l * sól, pieprz cayenne * łyżka balsamico * 4 łyżki pesto * oliwki Oczyszczone papryki kroimy na kawałki, cebule i czosnek siekamy. W garnku rozgrzewamy oliwę, szklimy czosnek i cebulę, dodajemy paprykę, pieprz, Chwilę dusimy. Zalewamy 3/4 litra bulionu i gotujemy na małym ogniu ok. 30-40 min. Po tym czasie miksujemy na krem, doprawiamy solą i balsamico. Zupę rozlewamy do miseczek i dekorujemy pesto i oliwkami.  * ja dodałam do zupy 2 łyzki koncentratu pomidorowego i odrobinę cu...

Bieszczadzkie połoniny, czyli wspomnienia z wakacji cz.1

Obraz
Tegoroczny urlop mieliśmy podzielony na dwie części  dwa wyjazdy: najpierw ja z mężem pojechaliśmy w Bieszczady, a potem razem z córką- w Karkonosze. W Bieszczadach zakochaliśmy się od pierwszego wejścia na szlak. Traf chciał, że poszlismy na Tarnicę, Halicz i Rozsypaniec i nie mogło być chyba lepszej decyzji. Zaskoczyło mnie niesamowicie, że po zaledwie dwóch godzinach bylismy prawie na szczycie :) Spodziewałam się dłuższych podejść, ale zostałam bardzo pozytywnie rozczarowana. Jakoś mimowolnie porównywałam wszystko do ukochanych Tatr: ilość ludzi, szlaki, ceny. A to nie tedy droga! I mimo, że wiedziałam, że w Bieszczadach spotkamy inny "rodzaj" turystów, to i tak moje zdziwienie było niemałe. Tak naprawdę najwięcej ludzi spotkaliśmy drugiego dnia w okolicach Chatki Puchatka. A tak, kilka kilkanaście grupek pozdrawiających nas wesołym 'cześć'. Pogody mieliśmy całe trzy dni :) ale co tam, jeśli tylko nie padało, także szlismy na szlak :) Jednego tylko dnia zrobiliś...

Leniwa niedziela

Obraz
Tak, wiem że niedziela była kilka dni temu,ale żyję ostatnio w lekkim niedoczasie ;)  W pracy zostałam sama na placu boju i jak patrzę na zegarek o ósmej, to za chwilę już sporo po szesnastej jest. A zdjęcia wakacyjne  czekają cierpliwie na swoją kolej. Ostatni weekend to był tak naprawdę jeden z niewielu spędzanych w całości w mieście. Jak sięgnęłam pamięcia i wspomnieniami wstecz okazało się, że gdzieś tak od połowy czerwca ciągle gdzieś wybywaliśmy. Więc ten weekend bardzo domowy był, taki z powolnymi zakupami na targu, piknikiem nad jeziorem, wizytą siostry i siostrzenic, z owocowym ciastem, zapachem jesieni w powietrzu i w towarzystwie jesiennych kwiatów- chryzantem ( choć w mało jesiennej barwie ). Bardzo lubię takie dni. a następnym razem już Bieszczady, przynajmniej pierwsza część :)

letnia sypialnia

Obraz
Co najszybciej i najbardziej ucieszy złaknione zmian oko, jak nie zmiana tekstyliów? Ta pościel szczególnie kojarzy mi się ze spaniem na wsi i takimi sielskimi bardziej klimatami. Zanim jednak nie zostanie wywieziona na wieś, chwilę posłuży nam w miejskiej sypialni :) a tu przy okazji można się dowiedzieć, skąd będzie następna wyjazdowa fotorelacja. Tak! Bieszczady.... dobrej nocy :)

Upał

Obraz
Co na ochłodę na naprawdę gorące dni? Idealnie zawsze sprawdza się woda z cytryną; czasami dodaję do niej plasterki ogórka zielonego, czasami pomarańczy, a ostatnio- galązki cytrynowej bazylii. Smak jeszcze bardziej orzeźwiający. Pojawiła się też kolorowa lilia, rozwesela troszkę te biele i błękity wokoło.