Posty

Sypialnia

Obraz
Od małego przemeblowania w naszym mieszkaniu minęły prawie dwa miesiące, a ja nadal nie umiem się przyzwyczaić do zmian :) Z sypialni wywędrował regał na książki i jedna pojemna komoda, a na ich miejsce wstawiliśmy komody z pokoju córki. Od  razu zrobiło się jaśniej i przestronniej. Na razie została galeria zdjęć  i dość przypadkowo stojąca lampa, ale okazuje się, że jest niezastąpiona przy wieczornym czytaniu więc na razie zostanie na swoim miejscu :) nie umiem się też zdecydować na jakiś porządny stolik nocny, więc w jego rolę  chwilowo wciela się stary taboret przykryty bawełnianym obrusem. Tkaniny są w odcieniach bieli, o róznej fakturze. Daje to przyjemny dla oka efekt :) Najbardziej podoba mi się to, że za sprawą kilku dodatków można mieć całkiem inne wnętrze :) A za oknem ciągle pada... pozdrawiam piątkowo :))

Biel plus kolor

Obraz
Za oknem dzisiaj 15 st C, biorąc pod uwagę fakt, że tydzień temu było prawie 30st C, to uważam,że pogoda sobie z nas kpi... Wczoraj lało porządnie przez bite 4 godziny, wszędzie widać ślady podtopień... kiedy lato będzie latem? W sypialni pojawiła się nowa lumpeksowa zdobycz-poszewka na kołdrę. Biała z wesołymi kolorowymi wzorkami. Teraz szukam jakichś poszewek na poduszki, które pasowałyby kolorystycznie.

Na czerwono

Obraz
Nareszcie. Truskawki. W dużej ilości i na różne sposoby. My lubimy albo solo albo w formie koktajlu. A w tym roku spróbowałam też nowego ciasta- biszkoptu z jogurtową pianką i truskawkową galaretką . Przepyszny! Ciasto z pianką, przepis z Kwestii Smaku a na koniec kawałki gradu, jaki nawiedził nas w poniedziałkowe popołudnie. Ja spędziłam 20minutową nawałnicę w samochodzie, spanikowana, ogłuszona przez hałas gradu, deszczu, grzmotów....W mieście zapanowała prawie powódź, a podczas porządkowania balkonu 2h później znalazłam jeszcze ostatnie kulki gradu....

Deszczowe opowieści

Obraz
No, może opowieści to za dużo powiedziane ;) ale jak rozproszyć wilgoć, półmrok, chłód? Najłatwiejszy sposób-zapalić świeczkę. Ja wypróbowałam mój zakup z Ikei, świecę miodową. Po jej zapaleniu obłędnie pachniało w całym domu, ma ona taki lekko słodki zapach, ale ani trochę nie jest on mdły :) Dobrym rozpraszaczem złych myśli jest też dawka żóltego koloru. Działa niezawodnie i ciągle mnie zaskakuje to, jaki ten kolor jest wdzięczny :) Po kilkudniowych ulewach dzisiaj mieliśmy dzień TYLKO z mżawką, więc mogłam wyjść na chwilę na balkon, zobaczyć co tam się dzieje. Powylewałam stojącą w podstawkach wodę, poobrywałam nadwiędnięte kwiaty i cały czas mam nadzieję - nie tylko ja!- że słońce się za chwilę pojawi, aby dojrzały poziomki i żeby całe moje kwiecie buchnęło kolorami :) w tym roku zasadziłam więcej goździków, wieczorami, nagrzane słońcem pachną prawie tak, jak maciejki :) Julka czeka, aż będzie mogła zerwać pierwszą dojrzałą poziomkę Eh, wyjdziesz słonecz...

Kulinarnie ( a poza tym- ciągle pada )

Obraz
Dzisiaj znowu pada...nie myślałam, że w czerwcu będę w kuchni szykować potrawy, które mają za zadanie rozgrzać. Nastawiłam się na upały, na jakieś sałatki, lekkie kolacje, a przy takiej pogodzie nikt w domu nie ma ochoty na takie jedzenie. Na obiad zjedliśmy więc syty makaron w sosie pomidorowo-tuńczykowym z brokułami: a na kolację- zapiekane kajzerki, z pieczarkami, papryką i jajkiem ( na zdjęciu wersja przed- bez jajka) a teraz już tylko książka, gorąca czekolada i nastrój jak w listopadowe deszczowe wieczory... gdzie jest wiosna? czy będzie jeszcze lato? U nas leje... a u Was?

Ulubione kwiaty, czyli trochę koloru

Obraz
No i maj się kończy, a za oknem co?? no właśnie- deszcz, zimno, ani śladu słońca...czy jeszcze będzie ciepło, bo już zaczynam wątpić w tą wiosnę. Na pocieszenie kupiłam bukiet frezji. Zaraz po konwaliach są to moje ulubione kwiaty :) nie mogłam się zdecydować, czy wziąć tylko białe, czy kolorowe kwiaty, więc..wzięłam obie wersje i stworzyły one harmonijną całość :)  Taki trochę florystyczny wpis mi wyszedł, ale na poprawę nastroju w sam raz ;) pozdrawiam :)))

Nowy kolor

Obraz
Wiosna przybyła, ale nadal słoneczne dni można policzyć na palcach jednej ręki... Na szczęście dni są coraz dłuższe i to jest jakaś pociecha :) w ostatni weekend odgruzowałam balkon i teraz czekam , żeby spokojnie wybrać się na giełdę kwiatową i tam zaszaleć :) mam zamiar maksymalnie ukwiecić w tym roku mój balkon :)mimo, że wychodzi na południowy-zachód, udaje mi się na nim hodować coś więcej niż pelargonie :) A w domu zagościły się dwa nowe kolory- w pokoju dziennym żółty, a w sypialni-róż. Powiem szczerze, że żółć przyszła całkiem nieoczekiwanie, kiedy robiłam zakupy w Ikei :) a jakże! Po prostu jak zobaczyłam te szaro-zółte poszewki, wiedziałam że będą one moimi ulubionymi. Poszewki żółte okazały się być ostatnimi w sklepie , więc cieszą tym bardziej. Kupiłam też miodową świeczkę, która niesamowicie pachnie, chociaż jeszcze ani razu nie była zapalona :)