piątek, 28 czerwca 2013

Sypialnia

Od małego przemeblowania w naszym mieszkaniu minęły prawie dwa miesiące, a ja nadal nie umiem się przyzwyczaić do zmian :) Z sypialni wywędrował regał na książki i jedna pojemna komoda, a na ich miejsce wstawiliśmy komody z pokoju córki. Od  razu zrobiło się jaśniej i przestronniej. Na razie została galeria zdjęć  i dość przypadkowo stojąca lampa, ale okazuje się, że jest niezastąpiona przy wieczornym czytaniu więc na razie zostanie na swoim miejscu :) nie umiem się też zdecydować na jakiś porządny stolik nocny, więc w jego rolę  chwilowo wciela się stary taboret przykryty bawełnianym obrusem. Tkaniny są w odcieniach bieli, o róznej fakturze. Daje to przyjemny dla oka efekt :) Najbardziej podoba mi się to, że za sprawą kilku dodatków można mieć całkiem inne wnętrze :)


A za oknem ciągle pada... pozdrawiam piątkowo :))

wtorek, 25 czerwca 2013

Biel plus kolor

Za oknem dzisiaj 15 st C, biorąc pod uwagę fakt, że tydzień temu było prawie 30st C, to uważam,że pogoda sobie z nas kpi... Wczoraj lało porządnie przez bite 4 godziny, wszędzie widać ślady podtopień... kiedy lato będzie latem?
W sypialni pojawiła się nowa lumpeksowa zdobycz-poszewka na kołdrę. Biała z wesołymi kolorowymi wzorkami. Teraz szukam jakichś poszewek na poduszki, które pasowałyby kolorystycznie.

środa, 12 czerwca 2013

Na czerwono

Nareszcie. Truskawki. W dużej ilości i na różne sposoby. My lubimy albo solo albo w formie koktajlu. A w tym roku spróbowałam też nowego ciasta- biszkoptu z jogurtową pianką i truskawkową galaretką. Przepyszny!

Ciasto z pianką, przepis z Kwestii Smaku


a na koniec kawałki gradu, jaki nawiedził nas w poniedziałkowe popołudnie. Ja spędziłam 20minutową nawałnicę w samochodzie, spanikowana, ogłuszona przez hałas gradu, deszczu, grzmotów....W mieście zapanowała prawie powódź, a podczas porządkowania balkonu 2h później znalazłam jeszcze ostatnie kulki gradu....

czwartek, 6 czerwca 2013

Deszczowe opowieści

No, może opowieści to za dużo powiedziane ;) ale jak rozproszyć wilgoć, półmrok, chłód? Najłatwiejszy sposób-zapalić świeczkę. Ja wypróbowałam mój zakup z Ikei, świecę miodową. Po jej zapaleniu obłędnie pachniało w całym domu, ma ona taki lekko słodki zapach, ale ani trochę nie jest on mdły :)
Dobrym rozpraszaczem złych myśli jest też dawka żóltego koloru. Działa niezawodnie i ciągle mnie zaskakuje to, jaki ten kolor jest wdzięczny :)




Po kilkudniowych ulewach dzisiaj mieliśmy dzień TYLKO z mżawką, więc mogłam wyjść na chwilę na balkon, zobaczyć co tam się dzieje. Powylewałam stojącą w podstawkach wodę, poobrywałam nadwiędnięte kwiaty i cały czas mam nadzieję - nie tylko ja!- że słońce się za chwilę pojawi, aby dojrzały poziomki i żeby całe moje kwiecie buchnęło kolorami :) w tym roku zasadziłam więcej goździków, wieczorami, nagrzane słońcem pachną prawie tak, jak maciejki :)

Julka czeka, aż będzie mogła zerwać pierwszą dojrzałą poziomkę

Eh, wyjdziesz słoneczko do nas?
Czekam na lepsze światło, żeby pokazać małą zmianę w sypialni :)

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Kulinarnie ( a poza tym- ciągle pada )

Dzisiaj znowu pada...nie myślałam, że w czerwcu będę w kuchni szykować potrawy, które mają za zadanie rozgrzać. Nastawiłam się na upały, na jakieś sałatki, lekkie kolacje, a przy takiej pogodzie nikt w domu nie ma ochoty na takie jedzenie.
Na obiad zjedliśmy więc syty makaron w sosie pomidorowo-tuńczykowym z brokułami:



a na kolację- zapiekane kajzerki, z pieczarkami, papryką i jajkiem ( na zdjęciu wersja przed- bez jajka)


a teraz już tylko książka, gorąca czekolada i nastrój jak w listopadowe deszczowe wieczory... gdzie jest wiosna? czy będzie jeszcze lato?
U nas leje... a u Was?