środa, 28 marca 2012

Biała pościel

Biała pościel od dawna była moim marzeniem. Ale nie taka zwykła, kupiona w sklepie. Chciałam płócienną, z jakimiś zdobieniami i poszewkami na moje wielkie poduchy. Zaczęło się od kupienia poszewek na Pchlim Targu, potem dwie poszewki kupiłam u Kopciuszka, a te dwie na zdjęciach kupiłam podczas mojej pierwszej bytności na targu staroci.
Poszwa na kołdrę też jest wynikiem zakupu na Pchlim. Jest rewelacyjna, chłodna, świeżo wyprana i wywietrzona przypomina mi zapachem pierzyny, pod którymi spałyśmy z siostrami u babci na wsi, w czasie wakacji.
Także część sypialniania sypialni zrobiła się biała i zwiewna :)






poniedziałek, 26 marca 2012

Tablica kuchenna

Po jednej z wizyt na naszej giełdzie kwiatowej w kuchni zawisła tablica-przypominajka. Na co dzień znajdują się na niej całkiem prozaiczne komunikaty, jak: kup chleb, wyciągnij mięso, kocham Cię czy będę później. Czasami znajdują się na niej bazgroły Julki, która żąda:Mama, piś".
A w weekendy, kiedy jest więcej czasu, wypisuję na niej rankami menu na nadchodzący dzień. Dzięki temu każdy może się zachwycić, że będzie jego ulubione ciasto ( mąż) czy zupa ( J. ) :)))




niedziela, 18 marca 2012

Nowe kubki

Spodobała mi się kolekcja emaliowanych naczyń kuchennych. Na razie mam dwa kubki, które są niebywale praktyczne. Teoretycznie są do kawy, ale ja pijam w nich rano kakao, a drugi porywa Julka i tylko z niego spożywa wszystkie swoje napoje. Na pewno będą branie na wycieczki czy pikniki, gdyż nie tylko ładnie wyglądają, ale także się nie tłuką :)) W planach mam nabycie jeszcze dzbanka i może kilku drobiazgów do łazienki.

czwartek, 15 marca 2012

coś rozgrzewającego

Na ten tydzień zapowiadana była znacząca poprawa pogody, a u nas aż do dzisiaj było chłodno, z mżawką i wiatrem na przemian. Pogoda nie zachęcała do wyjścia wręcz przeciwnie. W takie dni w sam raz są wszelkie potrawy rozgrzewające, wykorzystujące wszelkie lodówkowe resztki :) W związku z powyższym ta potrawa pojawia się zazwyczaj pod koniec tygodnia.



Rozgrzewająca potrawka mięso-warzywna

składniki niezbędne:
300g mielonego mięsa wołowo-wieprzowego
3-4 plasterki boczku
puszka pomidorów w puszce
cebula
czosnek
zioła: bazylia, oregano, chili

składniki resztkowe:
marchew
cukinia
papryka
kukurydza , fasola czerwona

Najpierw należy podsmażyć mięso na niewielkiej ilości oleju. Jak się lekko zrumieni dodać pokrojony w paski boczek. Podsmażac 2-3 minm potem dodać cebulę i czosnek. Znowu smażymy 3-4 min. Jeśli mamy jakieś dodatkowe warzywa, wrzucamy je w tym momencie i całośc jeszcze chwilę przesmażamy, dodajemy zioła. Całość zalewamy pomidorami z puszki i dusimy ook. 30 min na wolnym ogniu.
Podawać z ryżem/ kaszą/ bagietką :)

niedziela, 11 marca 2012

2 lata

Wczoraj mielismy małą urodzinową uroczystość, jutro Julka kończy 2 lata i z tej okazji był mały poczęstunek dla solenizantki i rodziny. Wybór padł na tort tęczowy, ten robiłam wg przepisu nieocenionej Doroty :)

sobota, 10 marca 2012

Kwiaty wszędzie...


Zaroiło się od kwiatów w moim domu ostatnimi czasy... jeszcze wprawdzie nie ma wiosny, ale pogoda coraz częściej słoneczna i ciepła zapowiada rychłe nadejście tej najpiękniejeszej z pór roku :) Korzystam z dobrodziejstwa taniości kwiatów na giełdzie kwiatowej i znoszę do domu bukiety tulipanów po 0.80gr za sztukę :) Dzis również byłam i się obkupiłam, ale kwiaty muszą się jeszcze rozwinąć.
Dzisiaj czeka nas skromne świętowanie 2 urodzin Julki, które przypadają w poniedzialek. Zrobiłam tort, ale nie jestem zadowolona z efektu.... A teraz stygną różane muffinki, ostatni hit w naszej kuchni. Na przestrzeni 3 tygodni robię je 4 raz :) znikają błyskawicznie! Wrzucę tu później przepis :)
Tydzień temu wybrałyśmy się z siostrą na lokalny targ staroci :) Szukałam cukierniczki, bo poprzednią stłukłam i znalazłam piekną ćmielowską- porcelanową :)) Niejako do kompletu wpadły śliczne filiżanki za 1zł za sztukę, żal było nie brać. Będą w sam raz na popołudniową kawę na balkonie, jak już słońce mocniej przygrzeje.
Kupiłam też piękne płócienne poszewki na poduszki, ale właśnie się piorą. Następnym razem jedziemy na większy targ, gdzie już na pewno całkowicie dostanę oczopląsu :)))




Te tulipany zostały kupione bez okazji, przez męża :)


Pozdrawiam serdecznie i miłej soboty wam życzę :)